Grudziądz: Kamery wszystko widzą i nagrywają. Jest ich już...

    Grudziądz: Kamery wszystko widzą i nagrywają. Jest ich już 74! [zdjęcia]

    MARYLA RZESZUT maryla.rzeszut@pomorska.pl tel. 56 45 11 931

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Inspektor straży miejskiej Romuald Dyński (z lewej) i naczelnik wydziału prewencji policji komisarz Rafał Gackowski sprawdzają, czy na "patrolowanych”

    Inspektor straży miejskiej Romuald Dyński (z lewej) i naczelnik wydziału prewencji policji komisarz Rafał Gackowski sprawdzają, czy na "patrolowanych” przez kamery ulicach nie ma nic niepokojącego ©Fot. Maryla Rzeszut

    Coraz więcej kamer obserwuje nasze miasto. Wkrótce dojdą nowe. Centrum monitoringu potrzebuje więcej miejsca i pracowników.
    Inspektor straży miejskiej Romuald Dyński (z lewej) i naczelnik wydziału prewencji policji komisarz Rafał Gackowski sprawdzają, czy na "patrolowanych”

    Inspektor straży miejskiej Romuald Dyński (z lewej) i naczelnik wydziału prewencji policji komisarz Rafał Gackowski sprawdzają, czy na "patrolowanych” przez kamery ulicach nie ma nic niepokojącego ©Fot. Maryla Rzeszut

    16 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Gazety Pomorskiej

    Grudziądz: Centrum monitoringu w siedzibie policji

    Grudziądz: Centrum monitoringu w siedzibie policji

    Link do głównego zdjęcia

    www.pomorska.pl/grudziadz


    Więcej informacji z Grudziądza znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/grudziadz



    Kup Gazetę Pomorską przez SMS

    Kup Gazetę Pomorską przez SMS


    Kup Gazetę Pomorską przez SMS - kliknij



    - Bardzo dobrze, że w mieście jest coraz więcej kamer, bo czujemy się bezpieczniej - popiera rozbudowę sieci monitoringu starszy grudziądzanin, Piotr Krzemiński.
    - Podczas drzwi otwartych komendy byłem w pomieszczeniu, gdzie obserwuje się ulice i place dzięki kamerom. Byłem pod wrażeniem, jak bardzo można zbliżyć obraz człowieka czy samochodu. Nic się nie ukryje. I bardzo mnie to cieszy, niech się przestępcy i łobuzy boją!

    - Pokój, w którym na kilkudziesięciu monitorach strażnicy miejscy przez 24 godziny na dobę obserwują wszystko, co widzą kamery, jest już za mały. Samych miejskich kamer mamy 24. Do tego 50 osiedlowych - wylicza Rafał Cywiński, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego Ratusza.

    Brakuje ścian na monitory

    - Albo wygospodarujemy więcej miejsca w siedzibie policji, albo urządzimy całkiem nowe centrum monitoringu na poddaszu budynku przy ul. Piłsudskiego, w sąsiedztwie straży miejskiej. Jest już tam biuro fotoradaru - dodaje Cywiński.

    Jak tylko sztab kryzysowy zakończy akcję związaną z powodzią, zajmie się siecią miejskich kamer. A tych wciąż przybywa. Chcą je mieć nie tylko osiedla, ale coraz więcej szkół.

    Wkrótce o podłączenie do miejskiej sieci monitoringu poproszą m.in. administracje osiedli. Na Lotnisku już jest testowana kamera nowego typu, z której obraz można niezwykle mocno przybliżyć, bez szkody dla jego ostrości.

    - Będzie uzupełniać tę obrotową, która od ubiegłego roku skutecznie patroluje osiedle - objaśnia Rafał Cywiński. - Nie wszystkie kamery będą wpięte do ogólnomiejskiej sieci, lecz tylko te, które rzeczywiście są w konkretnych miejscach potrzebne. Tworząc sieć monitoringu zakładaliśmy, że w całym mieście będzie około 16 kamer. A jest ich już ponad 70!

    - Zapobiegają przestępstwom i wszelkiemu łamaniu przepisów - zapewnia inspektor straży miejskiej Romuald Dyński, który wczoraj dyżurował w centrum i obserwował, co "widzą" kamery, - a gdy zauważymy, że ktoś naruszył prawo, przygotowujemy zdjęcia i film, jako dowód.

    - Czasem, podczas nocnych dyżurów, funkcjonariusze obserwują np. samotne osoby, zwłaszcza kobiety, czy bezpiecznie dotrą do nocnego autobusu lub do domu - objaśnia komendant straży miejskiej Jan Przeczewski. - Ludzie nawet nie wiedzą, że są w ten sposób chronieni.

    Bywa, że mieszkańcy, którzy regularnie wypuszczają psy na ulice i nie sprzątają po nich, robią "duże oczy", widząc swoje i swojego pupila zdjęcia u strażników. - Przecież tam nikogo nie było! - mówią zaskoczeni. Ale była kamera. I mandat trzeba zapłacić.

    - Kamera zauważyła też bójkę przy ul. Piłsudskiego i próbę włamania do sklepu przy pl. Miłośników Astronomii. Także tłukącego wszystko po drodze osobnika na ul. Toruńskiej - wylicza komendant Przeczewski. - Często ludzie myślą, że policję lub nas wezwali mieszkańcy. A to kamera nam pokazała, gdzie interweniować.

    Wkroczyć "tu i teraz"

    - Mamy wspólne, specjalne patrole strażników i policjantów, które natychmiast reagują na sygnał od dyżurnego, który widzi miejsce przestępstwa - wyjaśnia komisarz Rafał Gackowski, naczelnik wydziału prewencji policji, - a jeśli sprawca się przemieszcza, "jedziemy" za nim kolejnymi kamerami, wszystko rejestrując.

    - Ważne, by zareagować zgodnie z zasadą "tu i teraz" i przestępcę zatrzymać - podkreśla insp. Dyński.
    Udostępnij


    Kup prenumeratę cyfrową Gazety Pomorskiej i otrzymaj:

    • dostęp do wszystkich treści Gazety Pomorskiej
    • codzienne e-wydanie Gazety Pomorskiej
    • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
    • co tydzień nowy numer ekstramagazyn.pl

    Komentarze (14)

    Wszystkie komentarze (14) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Grilluj z Pomorską