Mam HIV. Co na to pan doktor?

    Mam HIV. Co na to pan doktor?

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mam HIV. Co na to pan doktor?

    ©Piotr Bilski

    Mam 25 lat, blond włosy i bolący ząb, który musi obejrzeć dentysta. Ach, zapomniałam dodać: jestem nosicielem HIV...
    Mam HIV. Co na to pan doktor?

    ©Piotr Bilski

    Poszukiwania gabinetu dentystycznego zaczęłam od przygodni Dobra Praktyka Lekarska przy ulicy Chełmińskiej.


    - Dzień Dobry. Chciałabym zarejestrować się do dentysty.


    - Była już pani w naszej poradni?


    - Nie, to pierwszy raz.


    - Proszę przyjść z dowodem osobistym.


    - Jest jeszcze coś: jestem zarażona wirusem HIV....


    Cisza. Biegną sekundy.


    - To musi pani poinformować panią doktor przed zabiegiem.


    Pielęgniarka odkłada słuchawkę. Mam przeczucie, że problemu z wizytą nie będzie. Jednak na wszelki wypadek próbuję w kolejnej przychodni. Tym razem na Strzemięcinie. Ustalanie terminu wizyty przebiega sprawnie.


    - Czy zostanę przyjęta chociaż jestem nosicielką HIV?


    Cisza... W słuchawce słyszę, że rejestratorka wzięła głęboki wdech. Chyba potrzebowała chwili na zebranie myśli.


    - Proszę zadzwonić jeszcze przed wizytą, aby ustalić wszystko z panią doktor... bo wie pani, chodzi o dezynfekcję. Powinna być pani przyjęta ostatnia tego dnia. Proszę jeszcze zadzwonić - przypomina pielęgniarka. Czy zostanę przyjęta? Nie mam pewności.


    W "Tivoli Med" rejestratorka


    bardzo się starała, ale...


    Po ciszy, która zapadła kiedy padło hasło "HIV":


    - Proszę chwilę poczekać. Muszę porozmawiać z lekarzem.


    Czekanie przeciąga się .


    - Proszę podać mi swój numer telefonu. Muszę skontaktować się z Narodowym Funduszem Zdrowia i dowiedzieć się czy nie ma dla was specjalnej przychodni.


    Po 10 minutach pielęgniarka oddzwania, tylko po to, aby powiedzieć, że do NFZ nie może się dodzwonić.


    - Postanowiłam zatelefonować żeby nie myślała pani, że zapomniałam - zawiesza głos... Traci pewność. Nie wie jaka będzie moja reakcja. Umówiłyśmy się na kolejny telefon. Zadzwoniła: - Musi pani jechać do Torunia. Tam jest specjalny dentysta... W Szpitalu zakaźnym... Oto numer 056- 658...


    -


    Osoby, które wprowadziłam w błąd zbierając materiały do tekstu serdecznie przepraszam. Całkiem zdrowa ALICJA KALINOWSKA

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem