Trwa liczenie strat

    Trwa liczenie strat

    Tekst i fot. Maryla Rzeszut

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej  nazajutrz po pożarze szczegółowo oglądali  pogorzelisko w Białym Borze i robili zdjęcia

    Przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej nazajutrz po pożarze szczegółowo oglądali pogorzelisko w Białym Borze i robili zdjęcia

    Strażacy przekazali właścicielowi pogorzelisko po spaleniu największej hali fabryki świec Mueller SA.
    Przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej  nazajutrz po pożarze szczegółowo oglądali  pogorzelisko w Białym Borze i robili zdjęcia

    Przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej nazajutrz po pożarze szczegółowo oglądali pogorzelisko w Białym Borze i robili zdjęcia

    - Nie znamy jeszcze szacunkowych strat, jakie firma poniosła wskutek pożaru - powiedział wczoraj bryg. Leszek Głowacki, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu - przekazaliśmy pogorzelisko właścicielowi, który wystąpi do nadzoru budowlanego o pozwolenie na rozbiórkę spalonej hali zajmującej 3 tys. m kwadratowych powierzchni.


    Wczoraj w fabryce świec w Białym Borze pracował rzeczoznawca, który ma określić rozmiar strat. Nikt w firmie nie podał jednak kwoty, jakiej będzie dochodzić fabryka od firmy ubezpieczeniowej.


    Policja prowadzi postępowanie, aby ustalić, dlaczego hala się zapaliła. - Na razie niewiele wiemy - mówi rzecznik prasowy grudziądzkiej policji nadkom. Marzena Reimus - ale policjanci szczegółowo obejrzeli już spaloną halę. W wielu sprawach i tak oprzemy się o opinie biegłych specjalistów ze straży pożarnej.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem