Wielkich śmieci znów nie wyrzucimy

    Wielkich śmieci znów nie wyrzucimy

    (dd)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Uczniowie Gimnazjum nr 6, sprzątali wczoraj  okolice ul. Portowej oraz przystań klubu "Wisła"

    Uczniowie Gimnazjum nr 6, sprzątali wczoraj okolice ul. Portowej oraz przystań klubu "Wisła" ©Piotr Bilski

    Wczoraj rozpoczął się weekend wielkich porządków. Ale nie liczmy na to, że przy okazji pozbędziemy się wielkogabarytowych śmieci. Ich zbiórki nie będzie.
    Uczniowie Gimnazjum nr 6, sprzątali wczoraj  okolice ul. Portowej oraz przystań klubu "Wisła"

    Uczniowie Gimnazjum nr 6, sprzątali wczoraj okolice ul. Portowej oraz przystań klubu "Wisła" ©Piotr Bilski

    Coroczne sprzątanie świata rozpoczęło się wczoraj. Jak co roku, dzieci z "podstawówek" i młodzież z liceów z zapałem chwycili rękawice, worki i wyruszyli zbierać odpady leżące w pobliżu ich szkół. I uczniowskich "sprzątaczy" było widać na każdym osiedlu. Wielu pracowało naprawdę ciężko. Inni się nie przemęczali. Ale wszyscy cieszyli się, że nie siedzą w szkolnych ławkach.


    Mieli lekcję ekologii


    Porządki trwać będą także w weekend.

    Teraz zabierają się za nie dorośli: działkowcy, wędkarze, strażnicy ochrony przyrody. Warto, aby w wolne dni za porządki zabrał się każdy z nas. Obyśmy się w nich tylko za bardzo nie rozpędzili i nie zaczęli wyrzucać starych mebli. Bo tych się nie pozbędziemy. Chyba, że zapłacimy.


    Jesienią i wiosną w Grudziądzu odbywały się wywózki śmieci wielkogabarytowych. Wystarczyło wystawić je przed posesję, a zostały wywiezione ciężarówką. Na chodnikach grudziądzanie ustawiali stare meble, dywany, sprzęt RTV i inne śmieci zagracające nasze piwnice i strychy, a zbyt duże, aby wrzucić je do zwykłego śmietnika. Od 2003 roku zbiórek takich już nie ma. Tej jesieni wywózki gratów także nie będzie.


    - Takie zbiórki, organizowane dwa razy w roku nie były efektywne. Musiałyby być prowadzone częściej - na przykład raz w miesiącu - ale na to kasy miasta nie stać - tłumaczy Cezary Oracki, rzecznik prezydenta Grudziądza. - Przecież nikt nie czeka z wymianą mebli na zbiórkę starych sprzętów! Każdy zmienia je, kiedy może, a ze starymi jakoś sobie radzi.


    Zła rada gospodarza


    Kilka dni temu Mirosław Jagodziński, gospodarz miasta, na łamach "Pomorskiej" mówił, aby stare meble wystawiać przy śmietnikach, a PUM je wywiezie. Okazuje się jednak, że nie miał racji.


    - Wielkogabarytowych odpadów przy śmietnikach ustawiać nie należy - informuje Edward Kaczorek, prezes PUM-u. Wcale nie zostaną one wywiezione. Choćby dlatego, że nie zmieszczą się do zwykłej "śmieciarki".


    Co więc zrobić jeśli chcemy pozbyć się starych mebli? - Chętnie je odbierzemy, pomożemy nawet w wyniesieniu z mieszkania - dodaje prezes Kaczorek. Ale nie za darmo. Za wywózkę jednej "sztuki" - może to być np. kilkuczęściowy segment, albo wersalka - PUM wystawi nam rachunek na 45 zł.


    Jeśli sami zorganizujemy sobie transport i stare meble dowieziemy do bazy PUM-u przy ul. Konarskiego, to zapłacimy 25 zł.


    Za 30 zł natomiast PUM przyjmie nasz stary telewizor, albo pralkę, których po zmianie przepisów, nie można już po prostu wyrzucić na śmietnik. Stary sprzęt RTV można za darmo zwrócić w sklepach sprzedających takie urządzenia, ale najczęściej tylko wtedy gdy kupujemy nowy.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem