Zabrakło nie tylko Teleranka

    Zabrakło nie tylko Teleranka

    Maria Eichler

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Staj wojenny wspominał m.in. Mirosław Orłowski  (z prawej)

    Staj wojenny wspominał m.in. Mirosław Orłowski (z prawej) ©Fot. Aleksander Knitter

    W auli starego ogólniaka 13 grudnia, w 25 rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, wspominano tamten czas.
    Staj wojenny wspominał m.in. Mirosław Orłowski  (z prawej)

    Staj wojenny wspominał m.in. Mirosław Orłowski (z prawej) ©Fot. Aleksander Knitter

    Szkoda, że nie pojawił się ani jeden z internowanych wówczas chojniczan, ani ktoś ze strajkujących w Mostostalu.


    Ale Towarzystwo Przyjaciół LO chciało powspominać w swoim gronie.


    Byli i Judasze


    Olgierdowi Buchwaldowi, który spotkanie prowadził, z trudem udało się namówić kogoś z obecnych do wypowiedzi przed mikrofonem. Pierwszy zdobył się na to Andrzej Wielewski, szef filii biblioteki pedagogicznej.

    - Pamiętam świetny spektakl w domu kultury, w przeddzień wprowadzenia stanu wojennego - mówił. - Poczuliśmy wtedy atmosferę prawdziwej wolności. A już następnego dnia był stan wojenny, w Mostostalu strajkowali robotnicy. Ja byłem wtedy uczniem tej szkoły. Młodym ludziom życzę, by nigdy nie przeżywali takich chwil. Moi koledzy wtedy drukowali ulotki, ale zdarzali się też Judasze, którzy wydawali ich w ręce bezpieki.


    Goździki w lufie


    Mirosław Orłowski, zastępca prokuratora rejonowego w Chojnicach, studiował wtedy prawo w Sopocie. Pamięta obawy i konsternację, gdy jeden z kolegów wrócił z miasta i powiedział, że jest wojna. - Pojechałem do mojej rodzinnej miejscowości, do Silna - wspominał. - Złamałem wtedy prawo, bo bez przepustki, ale z wałówką dla mojej dziewczyny, obecnie żony, wróciłem do Gdańska. Pamiętam czołgi, w których lufy były wsunięte goździki.


    Piotr Stanke, wiceprzewodniczący sejmiku wojewódzkiego najbardziej zapamiętał łzy w oczach pani profesor od prawa konstytucyjnego na UMK w Toruniu, która powiedziała swoim studentom, że rządzący pogwałcili konstytucję. Sam nie dokończył studiów, zrobił to dopiero po 18 latach.


    Wieczór nie mógł się obejść bez piosenek i wierszy, licealiści przypomnieli więc nieśmiertelne piosenki Jacka Kaczmarskiego i wiersze Ewy Lipskiej czy Zbigniewa Herberta.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Pomorska.pl poleca

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!