Od pierwszego wejrzenia

    Od pierwszego wejrzenia

    Anna Klaman Fot. Aleksander Knitter

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W czwartek w Urzędzie Miejskim 17 par obchodziło 50-lecie małżeństwa. Zaproszono 21, ale nie wszyscy ze względu na stan zdrowia przybyli. Było uroczyście, ale i wesoło.
         Prezydent przyznał medale, a wręczył je obecnym burmistrz Marek Jankowski.
         Uhonorowani to Helena i Władysław Rogenbuk (Czersk), Maria i Bronisław Kriezel (Czersk), Czesława i Stefan Pastwa (Gotelp), Jadwiga i Jerzy Daszek (Krzyż), Stefania i Jan Szamoccy (Kurkowo), Czesława i Edmund Sygmuller (Będźmierowice), Lidia i Henryk Fleming (Lipki Dolne), Barbara i Stefan Piesik (Dąbki), Teresa i Jan Wesołowscy (Wojtal), Ludmiła i Henryk Noetzel (Łąg), Helena i Bolesław Stelmach (Rytel), Janina i Franciszek Kloska (Malachin), Wanda i Alfred Reszka (Złe Mięso), Łucja i Józef Gawin (Czersk), Urszula i Władysław Morzuch (Czersk), Teresa i Bronisław Graban (Czersk), Urszula i Gerard Grzeca (Czersk), Helena i Kazimierz Bonin (Czersk), Weronika i Alfons Kloska (Łąg), Helena i Benedykt Giłka (Odry) oraz Jadwiga i Bernard Grzonka (Złotowo).
         To nie przypadek
         
    Dwugodzinne spotkanie zaczęło się od części oficjalnej, z wręczaniem medali, legitymacji, kwiatów i lampką szampana. Następnie rolę konferansjera przejął Jerzy Warczak. Akompaniował Jarosław Grzelak. Warczak śpiewał o miłości, przypomniał piosenki z dawnych lat. Wcześniej zabrał głos burmistrz Marek Jankowski. - Nie jest przypadkiem, że otrzymujecie ten medal - zwrócił się do jubilatów. - Budując rodzinę, musieliście wyrzec się wielu rzeczy i dbać, by zapewnić rodzinie byt. Życzę wam jak najlepszej kondycji.
         
    Warto było podejść
         
    Okazało się, że Jerzy Warczak zna wielu jubilatów, więc podchodził do każdego i dopytywał się, jak poznali. Państwo Grzecowie poznali się w harcerstwie, od pierwszego wejrzenia przypadli sobie do gustu. Inni w pociągu do Warszawy, drudzy w bufecie na dworcu, a trzeci na zabawie. - Znalazłem żonę na zabawie w ogrodzie u państwa Brzezińskich. Żona bardzo dobrze tańczyła i była rozchwytywana - mówił Bronisław Graban. - A ja tak ją trochę podglądałem, w końcu ośmieliłem się i podszedłem. Ona szczęśliwie nie odmówiła, zatańczyła ze mną i taki był nasz początek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Pomorska.pl poleca

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!