Apelują bez skutku

    Apelują bez skutku

    Paweł Marwitz

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mieszkańcy od dwóch lat walczą o chodnik między Rozgartami a Górskiem. Wójt odpowiada: - Muszą uzbroić się w cierpliwość.

    Zabiegi mieszkańców o powstanie traktu dla pieszych opierają się na wymianie korespondencji z Urzędem Gminy Zławieś Wielka i Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Niestety, z obu stron płyną mało optymistyczne słowa.


    Dzieci muszą uciekać do rowów?


    - Walczymy o budowę chodnika dla naszych pociech, które z Roz-gart, czy Starego Torunia chodzą do szkoły w Górsku wzdłuż nieoświetlonej drogi krajowej. Szczególnie zimą, gdy śnieg spychany jest na pobocza, nie ma fizycznej możliwości bezpiecznego dojścia do szkoły. Po prostu nasze dzieci muszą uciekać do rowów - tłumaczy Anita Podgórska, mieszkanka Starego Torunia. - Wierzymy, że gmina i drogowcy zaczną wreszcie reagować na nasze apele.


    Potrzeby budowy traktu dla pieszych nie kwestionuje gospodarz gminy, ale jego zdaniem są na razie inwestycje ważniejsze.


    Hierarchia potrzeb według wójta


    - W przyszłym roku najprawdopodobniej powstanie chodnik łączący Rozgarty z Przysiekiem, to efekt naszych wspólnych ustaleń. Prócz tego gmina sama zbuduje 800-metrowy chodnik w Górsku na ulicy Szkolnej - dodaje wójt Tadeusz Smarz. - Zanim będziemy zastanawiać się nad budową chodnika między Rozgartami a Górskiem, najpierw musimy zbudować chodnik w Czarnowie koło szkoły, który będzie łączył nowe osiedle, ze starszymi zabudowaniami. Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość taką mamy hierarchię potrzeb.


    Zdaniem drogowców na terenie gminy jest wiele pilniejszych inwestycji.


    Są pilniejsze sprawy


    - Są miejsca, w których chodnik jest o wiele bardziej potrzebny, niż na terenach niezabudowanych między Rozgartami a Górskiem. Naszym zdaniem kwestia ewentualnej budowy chodnika to sprawa gminy, bo tam w pasie drogowym nie ma miejsca na tego typu trakt - twierdzi Przemysław Antoniak, naczelnik wydziału utrzymania dróg w GDDKiA w Bydgoszczy. - Przy takich inwestycjach ściśle współpracujemy z gminami, to one wskazują swoje potrzeby. My rozpatrując budowę chodnika analizujemy liczbę wypadków i stopień niebezpieczeństwa. Myślę, że w tamtym miejscu lepsze byłoby spowolnienie ruchu przez budowę lewoskrętów. O tym będziemy rozmawiać w przyszłości. Bo w budżecie na 2007 nie ma na to pieniędzy.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem