tekst i fot. Przemysław Łuczak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    - Nie wiem, jak mam udowodnić światu, że  jest mi bliżej do anioła, a dalej od diabła -  mówi dyrektor Marian Konopacki

    - Nie wiem, jak mam udowodnić światu, że jest mi bliżej do anioła, a dalej od diabła - mówi dyrektor Marian Konopacki

    Dokuczliwy kryzys zaufania Pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy napisali list do Zarządu Powiatu, w którym skarżą się na niedobrą - ich zdaniem - atmosferę w budynku przy ul. Świętojerskiej w Chełmnie. Zarząd Powiatu bada okoliczności sprawy. Dyrektor PUP wycofuje się z niektórych swoich decyzji i odpiera zarzuty.
    - Nie wiem, jak mam udowodnić światu, że  jest mi bliżej do anioła, a dalej od diabła -  mówi dyrektor Marian Konopacki

    - Nie wiem, jak mam udowodnić światu, że jest mi bliżej do anioła, a dalej od diabła - mówi dyrektor Marian Konopacki

    W Powiatowym Urzędzie Pracy zatrudnionych jest 21 osób na etatach, nie licząc tych na umowach czasowych oraz kilkorga stażystów. Wspomniany list napisało i - co ważne - podpisało się pod nim aż 17 stałych pracowników.


    Chcą być anonimowi


    Zobowiązali oni jednak adresata do dyskrecji i nieujawniania ich nazwisk. Sami też nie są skorzy do rozmowy z dziennikarzem. Przynajmniej do czasu podjęcia decyzji przez Zarząd Powiatu, który sprawuje nadzór nad PUP.


    W swoim liście pracownicy zwracają się z prośbą o podjęcie działań w związku z "organizacją i polityką kadrową" w urzędzie.

    Podkreślają jednak, że jeszcze do niedawna chełmiński PUP należał do najlepiej pracujących. W liście czytamy także, że "od pewnego czasu atmosfera i organizacja pracy zmieniła się diametralnie na gorsze. Przyczyną jest niewłaściwe i nieprzewidywalne postępowanie Pana Dyrektora. Czujemy się niedowartościowani, wszelkie nasze decyzje i inicjatywy są negowane (...). W swoich wypowiedziach Pan Dyrektor kwestionuje nasze wykształcenie i długoletnie doświadczenie w służbach publicznych, co dezorganizuje pracę. (...) Ciągły stres nie wpływa efektywnie na naszą pracę oraz samopoczucie (...)" .


    Postępowanie wyjaśniające


    Ponieważ starosta Wojciech Bińczyk przebywa na zwolnieniu lekarskim, wyjaśnieniem sprawy zajmuje się wicestarosta Zdzisław Gamański. Co zamierza zrobić ze skargą pracowników PUP?


    - Prowadzimy postępowanie wyjaśniające - mówi Zdzisław Gamański. - Rozmawialiśmy już z większością pracowników, którzy podpisali się pod listem do Zarządu Powiatu, jak również z tymi, którzy go nie podpisali. Odbyliśmy także rozmowę z dyrektorem Marianem Konopackim. Chcieliśmy bowiem uzyskać obiektywny obraz sytuacji. Mogę powiedzieć, że niektóre zarzuty pod adresem dyrektora potwierdziły się. Przykładem są zmiany organizacyjne, które dyrektor zaczął wprowadzać, mimo że nie uzyskał na to zgody Zarządu Powiatu. Za wcześnie jednak, by mówić o konkretach. Decyzję podejmiemy w ciągu najbliższego tygodnia. Zależy nam na dobrym funkcjonowaniu tak ważnego ze społecznego punktu widzenia urzędu. Dołożymy wszelkich starań, aby poprawić tam atmosferę.


    Wicestarosta podkreśla jednak, że dotychczasowe kontrole w Powiatowym Urzędzie Pracy nie wykazały żadnych uchybień. Urząd wykazywał również dużą skuteczność w pozyskiwaniu dodatkowych pieniędzy (około 2 milionów złotych w ciągu ostatniego roku) na zwalczanie bezrobocia, które w powiecie chełmińskim jest bardzo wysokie.


    Co na to dyrektor?


    Marian Konopacki, dyrektor PUP w Chełmnie, jest poirytowany całą sytuacją. Na swoim stanowisku pracuje od 1990 roku.


    Od dwóch lat jest przewodniczącym Konwentu Dyrektorów Urzędów Pracy woj. kujawsko-pomorskiego oraz członkiem krajowej Rady Forum Dyrektorów.


    Potwierdza, że zamierzał przeprowadzić reorganizację podległej mu placówki. Zdaje sobie sprawę, że właśnie ta próba przyczyniła się do obecnej sytuacji. Podkreśla jednak, że jego celem nie było bynajmniej poniżanie któregokolwiek ze swoich pracowników, lecz wyłącznie poprawa efektywności pracy całej załogi.


    I to częściowo się udało. Dyrektor podkreśla, że w I kwartale poprawiły się efekty pośrednictwa pracy. Pracownicy o wiele częściej niż wcześniej kontaktowali się z bezrobotnymi, wzywali ich na rozmowy, przedstawiając im oferty pracy i wydając karty referencyjne. Częściej także wizytowali pracodawców.


    Jak mam udowodnić?


    - Zarządowi Powiatu przedłożyłem propozycję likwidacji referatu organizacyjno-administracyjnego, jednego z czterech istniejących w urzędzie - mówi Marian Konopacki. - Uważałem, że zbyt dużo osób, jak na liczbę pracowników, zajmuje stanowiska kierownicze. Niektórym pracownikom zaproponowałem nowe zakresy obowiązków oraz kryteria oceny ich pracy. Chciałem, żeby pracowało tutaj więcej ludzi z wyższym wykształceniem. To nie zostało dobrze przyjęte i spowodowało pogorszenie atmosfery. Obecnie z niektórych nowych rozwiązań wycofałem się. Kontrola wewnętrzna będzie inaczej prowadzona. Sami kierownicy będą oceniali pracę swoich podwładnych. Znacznie częściej niż kiedyś spotykam się obecnie z kierownikami. Bardzo tego brakowało. Myślę, że to pomoże. Wierzę, że nastąpił pewien przełom w naszych wzajemnych relacjach.


    - Nie bardzo wiem, jak mam udowodnić światu, że jest mi bliżej do anioła, a dalej od diabła- mówi na zakończenie naszego spotkania Marian Konopacki. I jeszcze raz zaznacza, że cokolwiek robił, to bez złych intencji.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem