Wiele mieszkań wciąż bez wody

    Wiele mieszkań wciąż bez wody

    Przemysław Łuczak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wiele mieszkań w najstarszych kamienicach w Chełmnie od blisko tygodnia pozbawionych jest bieżącej wody. O ile z przygotowaniem herbaty można sobie jakoś poradzić, to dużo gorzej jest z myciem naczyń, kąpielą czy korzystaniem z toalety.
         Danuta Grabowska, kierowniczka Zrzeszenia Nieruchomości w Chełmnie, nie kryje zdenerwowania. Jej biuro od tygodnia szturmują lokatorzy, domagając się odmrożenia rur.
         - Zgłoszeń jest tak dużo, że trudno mi nawet powiedzieć, ile ich jest - mówi. - Zlecenia napraw na bieżąco przekazujemy zakładowi hydraulicznemu, z którym mamy podpisaną umowę.
    Nie wiem, kiedy wszystkie awarie zostaną usunięte. Może za dzień, może za dwa. Dużo winy leży po stronie lokatorów, którzy nie dbają o sieć wodociągową. Zdarza się, że ktoś wrzucił do piwnicy węgiel i na przykład zapomniał zamknąć okienko. Albo w innym mieszkaniu w łazience na kranie wisiały sople lodu. W tej sytuacji nie da się uniknąć awarii.
         
    Winni nie tylko lokatorzy
         
    Tymczasem długa na około 40 kilometrów sieć wodociągowa w Chełmnie działa bez zarzutu.
         - Rury znajdują się prawie półtora metra pod powierzchnią ziemi - informuje Ewa Szpilewska, dyrektor Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Chełmnie. - Mróz im nie zagraża. Gorzej może być wiosną, kiedy zrobi się ciepło i ziemia zacznie pracować. Wtedy wyjdą wszystkie "kwiatki". Wracając do tej zimy, to mieliśmy - jak dotychczas - bardzo mało awarii. W sumie były trzy, tylko do jednej z nich doszło w sieci.
         Według dyrektor Szpilewskiej, winę za awarie w starych kamienicach ponoszą ich właściciele, który jesienią - nie spodziewając się tak srogiej zimy - nie zawsze właściwie zabezpieczyli instalację wodociągową przed niskimi temperaturami. W dwóch miejscach zaniedbali to do tego stopnia, że doszło nawet do zniszczenia wodomierzy. Nowe zostaną wstawione na koszt właścicieli tych budynków. Zakład Wodociągów odpowiada za stan instalacji tylko do przyłączy. Jego pracownicy nie wykonują usług związanych z rozmrażaniem zamarzniętych rur.
         W spółdzielni bez kłopotów
         
    Jak powiedział nam Andrzej Łaniec, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Chełmnie, w żadnym z jej budynków nie doszło do zamarznięcia wodociągu. Instalacja jest w miarę nowa, a piwnice nie tak zimne jak na starówce. Obawy spółdzielców, którzy mają własne kotłownie, budzą natomiast dostawy gazu i jego kaloryczność.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem