Ubodzy z pokolenia na pokolenie

    Ubodzy z pokolenia na pokolenie

    Tekst i fot. Przemysław Łuczak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Największymi problemami, z którymi się  borykamy są bezrobocie i alkoholizm -  twierdzi Gizela Sobecka

    Największymi problemami, z którymi się borykamy są bezrobocie i alkoholizm - twierdzi Gizela Sobecka

    Kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Unisławiu, Gizela Sobecka, z niepokojem wygląda przez okno swojego biura.
    Największymi problemami, z którymi się  borykamy są bezrobocie i alkoholizm -  twierdzi Gizela Sobecka

    Największymi problemami, z którymi się borykamy są bezrobocie i alkoholizm - twierdzi Gizela Sobecka

         - Takie mrozy, a dzisiaj jeszcze nie widzieliśmy naszego bezdomnego, który nie chce nawet słyszeć o miejscu w schronisku dla bezdomnych. Przynajmniej na zimę. Martwimy się o niego, a on woli sypiać w różnych przypadkowych miejscach, po klatkach schodowych czy u kolegów. Ci ostatni oczywiście dają mu nocleg dopóki ma w kieszeni jakieś pieniądze.
         Bezdomni w schroniskach
         
    Na szczęście w gminie Unisław nie ma więcej bezdomnych, nie mających zapewnionego dachu nad głową.
    Pozostali czterej, którzy pozostają w kręgu zainteresowania GOPS-u, zimę spędzają w schroniskach w Grudziądzu, Inowrocławiu i Mogilnie. Woleli ciepły kąt i czyste łóżko niż tułanie się gdzie popadnie. Wyrzekli się nawet zaglądania do kieliszka, bo tego w schroniskach nie tolerują. Za ich pobyt w tych placówkach płaci gmina. Są to kwoty od 450 do 540 złotych miesięcznie.
         Z pomocy społecznej w gminie Unisław korzysta systematycznie ponad 650 osób, czyli co dziesiąty z zameldowanych tutaj mieszkańców. Nie jest to mała liczba podopiecznych, chociaż trzeba powiedzieć, że nie jest ich tutaj ani więcej, ani mniej niż w innych gminach powiatu chełmińskiego.
         Z pokolenia na pokolenia
         
    - Większość z nich korzysta z pomocy już od lat - mówi Gizela Sobecka. - Wielu pochodzi z rodzin, które potrzebują wsparcia w każdym kolejnym pokoleniu.
         
    Aby sprostać tym potrzebom, GOPS dysponuje budżetem w wysokości kilkuset tysięcy zł. Na zasiłki stałe i okresowe jest 237 tysięcy zł. Natomiast na pozostałe zadania własne, czyli zasiłki jednorazowe, zakup odzieży czy leków przeznaczonych jest 60 tysięcy zł. Z tych pieniędzy około stu ubogich rodzin otrzymało pieniądze na zakup opału - równowartość około pół tony węgla każda.
         Dzieci nie mogą być głodne
         
    Ponadto 105 tysięcy zł kosztuje dożywianie, głównie uczniów. W samym Unisławiu ciepłe posiłki w szkolnej stołówce wydaje się 222 uczniom. W szkole w Grzybnie jedenaścioro dzieci otrzymuje codziennie kanapki. Uczniowie w Kokocku i Brukach Unisławskich dostają obiady, dowożone tam przez restaurację "Pod Żubrem", która wygrała przetarg. Jeden taki posiłek kosztuje 1,86 zł. Szkolna stołówka przygotowuje je natomiast po 2 złote. Dorosłym GOPS nie dożywia. Pomaga natomiast w zapewnieniu aprowizacji ponad siedemdziesięciu ubogim rodzinom, mającym dzieci w wieku do siedmiu lat.
         Bezrobocie i alkoholizm
         
    - Największymi problemami, z którymi na co dzień się borykamy są bezrobocie i alkoholizm - dodaje Gizela Sobecka. - Ich wynikiem jest często przemoc domowa. W ubiegłym roku policja założyła niebieskie karty dziesięciu takim rodzinom. Nie jest łatwo pomóc maltretowanym kobietom, bo często wycofują się ze swoich zeznań. Niektórych naszych podopiecznych podejrzewamy o pracę "na czarno", ale nie można im tego dowieść.
         [email protected]
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem