Sąsiedzkie porachunki?

    Sąsiedzkie porachunki?

    (mona)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    </b>Wczorajszej nocy w Chełmnie sprawdziło się znane wszystkim powiedzenie: "Żyją, jak pies z kotem". W budynku gospodarczym przy ul. Dominikańskiej ło do tragedii.
         - Mieszkaniec Chełmna wpuścił prawdopodobnie do pomieszczenia gospodarczego, w którym sąsiadka trzymała cztery małe kotki, swojego psa - mówi Dariusz Borowski, komendant KPP w Chełmnie. - Ten zagryzł wszystkie kotki. Między sąsiadami trwa wojna Kargul - Pawlak. Jednak konflikty trzeba wyjaśniać w cywilizowany sposób, a nie przez krzywdę Bogu ducha winnych kotów!
         Wskazany przez chełmniankę sprawca dopiero zostanie przesłuchany. Kobieta twierdzi, że już wcześniej się jej odgrażał.
         - Ludzie nie zdają sobie sprawy, że za takie czyny grozi kara przewidziana Ustawą o Ochronie Zwierząt. Jeśli to, co mówi pokrzywdzona się potwierdzi, jej sąsiad może odpowiedzieć za nieprawidłową opiekę nad pupilem, znęcanie się nad zwierzętami - dodaje komendant powiatowy. - A grozi za to do 2 lat pozbawienia wolności.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem