Gdy północ wybije

    Gdy północ wybije

    Monika Musiał

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Sylwestrowa noc zdarza się tylko raz w roku. Dla niektórych to jedyna okazja, aby spędzić miło czas w gronie najbliższych.

    Nasi rozmówcy, dobrze znani Państwu ze stron "Pomorskiej", mają już plany na ten wyjątkowy wieczór.


    - Razem z moimi wychowankami, już od dziesięciu lat, pod koniec roku wyjeżdżamy na turnus rehabilitacyjny. Kwatery mamy w Tyliczu pod Krynicą, ale często wędrujemy aż na stoki Słowacji - mówi nam Ryszard Bielecki, dyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Fordonie. - Chodzimy po górach, jeździmy na nartach i ślizgamy się na łyżwach, a dokoła leży śnieg. Jest naprawdę pięknie. W tym roku też już trochę białego puchu napadało.


    - Ostatni dzień roku spędzę wraz z rodziną i znajomymi w domu. W spokoju i miłej atmosferze przywitamy Nowy Rok 2007 - zdradza nam Bogdan Bąk, meteorolog z Bydgoskiego Biura Pogody. - Zobaczymy, co on nam przyniesie. Powiem w tajemnicy, że ja marzę o dobrym, nowym rowerze - śmieje się pan Bogdan.


    - Przez cały rok jestem poza domem, więc to dla mnie doskonała okazja, aby spędzić czas w gronie najbliższych - przyznaje Hanna Wojciechowska, prezes Fundacji Kynoterapeutycznej "Właśnie tak". - Sylwestra organizuję razem z rodziną, znajomymi i naszymi czworonożnymi przyjaciółmi w Zamościu pod Bydgoszczą. Siedem osób i aż dziewięć psiaków, więc wieczór z pewnością będzie udany. Odpoczniemy sobie trochę, nasze psiaki również zasłużyły na chwilę relaksu. Pracują przecież przez calutki rok. To psy terapeutyczne i wielu ludziom pomogły już w rehabilitacji.


    - Cóż, przyznam że jeszcze dokładnie nie wiem, ale wszystko wskazuje na to, że sylwestra spędzę w Borach Tucholskich. Wyjadę tam razem z moją rodziną. Wreszcie uda mi się znaleźć chwilę wytchnienia. Czasem żałuję, że doba nie ma 48 godzin, a kalendarz o jakieś dziesięć dni więcej - mówi doc. dr Grzegorz Kaczmarek, socjolog - Będzie okazja, żeby zastanowić się nad swoim życiem - dodaje.


    - Wraz z przyjaciółmi wyjeżdżam na wieś - bliżej natury. Zatrzymamy się w prześlicznie udekorowanym gospodarstwie. W podobnym gronie spotykamy się już od wielu, wielu lat - opowiada Ewa Przybilińska, prezes Bydgoskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Autyzmem i ich Rodzinom. - Takie znajomości warto pielęgnować przez całe życie i właśnie w tym dniu być z bliskimi.


    W Nowym Roku życzymy im wielu tak udanych i radosnych wieczorów!

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy