W "piątce" punktują zachowanie uczniów

    W "piątce" punktują zachowanie uczniów

    Ewa Abramczyk-Boguszewska, (asz)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Większość uczniów "piątki" jest zadowolonych z tego systemu oceniania.

    Większość uczniów "piątki" jest zadowolonych z tego systemu oceniania. ©Fot. Tomek Czachorowski

    Palisz, wagarujesz albo ściągasz? Może cię to drogo kosztować. Wiedzą o tym w bydgoskiej "piątce", gdzie obowiązuje punktowy regulamin oceniania uczniów.
    Większość uczniów "piątki" jest zadowolonych z tego systemu oceniania.

    Większość uczniów "piątki" jest zadowolonych z tego systemu oceniania. ©Fot. Tomek Czachorowski

    V Licerum Ogólnokształcące jest jedyną szkołą w Bydgoszczy, która postanowiła "przełożyć"zachowanie młodzieży na konkretną liczbę punktów. Dlaczego? Leszek Siekierski, dyrektor V LO mówi, że poprzedni, tradycyjny system nie najlepiej się sprawdzał. - Zapisy były bardzo ogólne, stwarzały możliwość nadinterpretacji - tłumaczy. - Teraz jest wszystko jasne.


    Kredyt na początek


    Zasady są proste: od liczby zdobytych punktów zależy ocena z zachowania wystawiana uczniowi na koniec każdego semestru. Można dostać ocenę wzorową, bardzo dobrą, dobrą, poprawną, nieodpowiednią lub naganną.


    Każdy na początku semestru dostaje "na kredyt"100 punktów. - Jeśli nic się nie zmieni, uczeń nie popełni żadnego wykroczenia, otrzymuje dodatkowo 10 punktów i ocenę poprawną - wyjaśnia Leszek Siekierski. - Ocenę wzorową wystawiamy, gdy uczeń uzyska ponad 150 punktów, naganną - kiedy na jego koncie pozostanie poniżej 50 punktów.


    Przy ocenie zachowania liczy się m.in. systematyczne uczęszczanie na lekcje, sumienność, punktualność, wywiązywanie się z obowiązków, uczciwość i stosunek do kolegów. Punktowane są, na przykład sukcesy w konkursach, zaangażowanie w pracę samorządu szkolnego, a także wolontariat.


    Tylko na przerwie


    Łatwo można jednak stracić zdobyte punkty. Ubywa ich za palenie papierosów, znęcanie się nad słabszymi, ściąganie czy nawet nieodpowiedni strój (nie należy odsłaniać zbyt dużo ciała) albo żucie gumy na lekcji. W czasie zajęć uczniowie nie mogą też korzystać z telefonów komórkowych. - Rodzice o tym wiedzą. Jeśli znają plan lekcji dziecka, mogą zadzwonić do niego na przerwie - mówi dyrektor "piątki".


    W liceum i gimnazjum


    Zapisy regulaminu obowiązują od około dwóch miesięcy. - Dziś mogę już powiedzieć, że był to dobry pomysł - stwierdza Leszek Siekierski. - Nie mamy problemów z egzekwowaniem regulaminu. Dostosowują się do niego zarówno uczniowie liceum, jak i naszego gimnazjum autorskiego.


    Podobnego zdania są uczniowie "piątki". - Są zasady, których trzeba przestrzegać. Uczniowie lepiej się zachowują - ocenia Zuzia Kowalczyk, uczennica II klasy. - Jesteśmy równo, sprawiedliwie oceniani. I to jest najważniejsze - mówi Justyna Płaczkowska, która za udział w dwóch konkursach zdobyła już dwa punkty na lekcjach biologii.



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy