Sportowcy walczyli sami dla siebie

    Sportowcy walczyli sami dla siebie

    ewa abramczyk-boguszewska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Piękny stadion, fantastyczna pogoda i  darmowy wstęp. Mimo to bydgoszczanie na  zawody nie przyszli, bo większość nawet o  nich nie wiedziała.

    Piękny stadion, fantastyczna pogoda i darmowy wstęp. Mimo to bydgoszczanie na zawody nie przyszli, bo większość nawet o nich nie wiedziała. ©Jarosław Pruss

    W weekend do Bydgoszczy zjechało ponad 500 sportowców. Niestety, mało kto ich zauważył.
    Piękny stadion, fantastyczna pogoda i  darmowy wstęp. Mimo to bydgoszczanie na  zawody nie przyszli, bo większość nawet o  nich nie wiedziała.

    Piękny stadion, fantastyczna pogoda i darmowy wstęp. Mimo to bydgoszczanie na zawody nie przyszli, bo większość nawet o nich nie wiedziała. ©Jarosław Pruss

    Impreza trwała przez weekend na stadionie bydgoskiego "Zawiszy". Mimo że kibice mieli okazję zobaczyć najlepszych zawodników, trybuny świeciły pustkami.


    Pusto...


    - Zastanawiam się, czy oprócz osób bezpośrednio zainteresowanych mistrzostwami, najbliższych zawodników, ktoś tam jeszcze był - mówi jeden z kibiców. - Dopisała pogoda, wstęp był za darmo, a chętnych do oglądania zmagań sportowców zabrakło.


    Co więcej, w Bydgoszczy mało kto wiedział, że mistrzostwa się odbywają.

    - W mieście były tylko marne plakaty, które z trudem dały się zauważyć. Były brzydkie, przyklejone na kartonie do słupów, żałosne. Lepiej reklamuje się osiedlowe imprezy - dodaje inny kibic. - Przyznaję, że gdybym nie interesował się lekką atletyką, nawet nie zorientowałbym się, że tak poważna impreza odbywa się w naszym mieście.


    Marnujemy szansę


    Kibice i mieszkańcy są zgodni: zabrakło reklamy tego sportowego wydarzenia.


    - Władze miasta znów przegapiły szansę, jaką są dla Bydgoszczy mistrzostwa tej rangi - podkreślają. - Prezydent wybrał się na otwarcie imprezy. To jednak za mało. Powiedzmy sobie szczerze: Bydgoszcz nie jest metropolią i powinna chwytać taką okazję, aby mówiło się o nas w kraju. A podobno nasze miasto jest stolicą lekkiej atletyki... Promocja tej imprezy to jeden wielki niewypał.


    To nie my, to oni


    Tymczasem władze miasta nie poczuwają się do winy.


    - Organizatorem mistrzostw jest Polski Związek Lekkiej Atletyki i to do niego należy promocja imprezy - mówi Adam Soroko, dyrektor Wydziału Sportu i Turystyki bydgoskiego ratusza. - Przekazaliśmy około 30 tysięcy złotych na jej organizację. Promocją zajmujemy się przy okazji imprez większej rangi jak, na przykład Europejski Festiwal Lekkoatletyczny.


    Trudno wymagać od Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, aby zależało mu na promocji naszego miasta. To zadanie dla władz Bydgoszczy, a te nawet nie zadały sobie trudu, aby jak należy o imprezie poinformować swoich mieszkańców.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy