To ma być bezpieczeństwo?

    To ma być bezpieczeństwo?

    (my)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Zdjęcia wykonane nocą są złej jakości.  Lepszą jakość obrazu uzyskuje się w ciągu  dnia.

    Zdjęcia wykonane nocą są złej jakości. Lepszą jakość obrazu uzyskuje się w ciągu dnia. ©Tomek Czachorowski

    Policja twierdzi, że nie będzie ścigać sprawców pobicia na Starym Rynku, bo to niemożliwe. Kamery nie zarejestrowały momentu pobicia, a sylwetki chuliganów są zamazane.
    Zdjęcia wykonane nocą są złej jakości.  Lepszą jakość obrazu uzyskuje się w ciągu  dnia.

    Zdjęcia wykonane nocą są złej jakości. Lepszą jakość obrazu uzyskuje się w ciągu dnia. ©Tomek Czachorowski

         W nocy z piątku na sobotę chuligani skopali na bydgoskim Starym Rynku mężczyznę. Zanim przyjechała policja, nikogo, nawet ofiary nie było już na miejscu. Był za to radny Józef Eliasz, który co prawda schwycił jednego ze sprawców, ale na krótko.
         Policja nie będzie szukać sprawców. - Obraz z nocy zarejestrowany przez kamery obserwujące Stary Rynek jest kiepskiej jakości. Widać tylko sylwetki sprawców. Nie uda się ich rozpoznać. No i nie zgłosił się pokrzywdzony - mówi Ewa Przybylińska, rzecznik bydgoskiej policji.
         Zdaniem ratusza monitoring na Starym Rynku spełnia swoje zadanie. - Niektóre miejsca są źle oświetlone, stąd kiepska jakość obrazu. Ale złodziei, którzy zniszczyli pomnik Rejewskiego zatrzymano, choć obraz, pokazany w telewizji, też był nagrywany nocą - tłumaczy Robert Dobrosielski, zastępca dyrektora wydziału zarządzania kryzysowego.
         Od rana odbieraliśmy telefony zaniepokojonych Czytelników. - Takie zdarzenia to w mieście codzienność. W niedzielę do autobusu, który zatrzymał się na Bielawach, wsiadło siedmiu osiłków, którzy sterroryzowali wszystkich pasażerów. Trzymali nogi na siedzeniach, klęli i pili piwo. Nawet kierowca nic nie zrobił, bo pewnie się bał - opowiada jeden z naszych rozmówców. Z "Pomorską" skontaktował się także bydgoszczanin, który "podsłuchuje" policyjną sieć: - Śmiać mi się chce, bo słyszę raporty z komendy. Osoba przekazująca informację ze studia monitoringu mówi na przykład: "Widzę go, wrzucił puszkę po piwie do kosza i odchodzi". I tak do znudzenia. Wydaje się, że są ważniejsze sprawy.
         
    Mundurowi poinformowali, że od początku roku 530 razy interweniowali po zgłoszeniach z monitoringu. W ich ręce wpadło 11 sprawców przestępstw.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy