Łabędź z grypą z ulicy Rajskiej

    Łabędź z grypą z ulicy Rajskiej

    Anna Stasiewicz, (mf)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Łabędź z grypą z ulicy Rajskiej

    ©Inforgafika Jurek Gliszczyński

    W sobotę po południu było już wiadomo, że łabędź znaleziony 8 marca przy ulicy Rajskiej był zarażony wirusem ptasiej grypy. Sztab kryzy -sowy działa od dwóch dni pełną parą.
    Łabędź z grypą z ulicy Rajskiej

    ©Inforgafika Jurek Gliszczyński

         Martwego łabędzia znaleziono w ostatnią środę w Smukale Dolnej, w okolicy mostu przy ulicy Rajskiej. O tym, że ptak był zarażony wirusem H5, Instytut Weterynarii w Puławach poinformował bydgoskie władze w sobotę o godzinie 16. Tego samego dnia po południu zebrał się Miejski Sztab Kryzysowy.
         Jest ptasia grypa
         
    - Mamy w Bydgoszczy pierwszy przypadek ptasiej grypy - oznajmił dziennikarzom w sobotę wieczorem prezydent Konstanty Dombrowicz.
    Dodał też, że ptasia grypa dotyczy wyłącznie ptaków, ale jej pewne skutki mogą być też groźne dla człowieka, stąd podjęcie środków ostrożności. Jeszcze w sobotę wieczorem rozpoczęto budowę czterech śluz z mat z geowłókniny nasączonej środkiem dezynfekującym (roztwór sody i sól). Przez maty muszą przejeżdżać wszystkie auta, które opuszczają 3-kilometrową strefę zapowietrzoną oddzielającą ten teren od reszty miasta. Obejmuje ona, oprócz Smukały, gdzie znaleziono łabędzia, również Opławiec, Piaski oraz tereny gmin Koronowo, Osielsko i Sicienko. Na 10 przystankach autobusowych również ułożono maty nasączone środkiem dezynfekującym (patrz mapka). Tak będzie przez najbliższe 20-30 dni.
         Nie bój się gołębi
         
    Służby weterynaryjne cały czas obserwują stada ptaków (w Smukale jest około 50 łabędzi), rozpoczęły też kontrolę i spisywanie hodowców drobiu. W strefie zapowietrzonej jest co najmniej sześć takich miejsc. Łabędzie w Smukale są regularnie dokarmiane, żeby ptaki nie opuściły miejsca, w którym są teraz. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, czy całe stado zostanie zamknięte w wolierze. Jednocześnie służby weterynaryjne apelują, żeby nie dokarmiać ptaków wodnych, brodzących i drapieżnych (m.in. łabędzi, dzikich gęsi) przebywających w innych częściach Bydgoszczy. Zagrożenia nie stanowią za to mniejsze ptaki, takie jak gołębie, wróble. Lepiej nie wypuszczać kotów na zewnątrz, a psy wyprowadzać na smyczy. Izabella Szolginia, dyrektor bydgoskiego Schroniska dla Zwierząt apeluje do mieszkańców, by ci nie wpadali w panikę.
         - Nie ma potrzeby oddawania domowych zwierząt do schroniska. Ważne, by dokarmiać koty wolno żyjące, bo inaczej zaczną szukać padliny, w tym również ptaków - radzi.
         Prezydent Konstanty Dombrowicz powiedział, że służby w Bydgoszczy były przygotowane do walki z ptasią grypą już od kilku miesięcy, bo liczono się z tym, że wirus może dotrzeć też do nas. Do bydgoszczan trafiło 20 tysięcy ulotek z informacjami, jak postępować w sytuacji wystąpienia groźnego wirusa, zgromadzono 250 kompletów odzieży ochronnej dla osób, które przebywają w tzw. strefie "zero" i środków dezynfekujących.
         Ile Bydgoszcz wyda na walkę z ptasią grypą, prezydent Dombrowicz nie chce mówić. Wcześniej podawano kwotę około miliona złotych.
         - Na razie mamy pieniądze, a rząd też obiecał częściową refundację wydatków - stwierdził.
         Woda lepiej przegotowana
         
    Ponieważ w strefie zapowietrzonej znajduje się ujęcie wody dla części Bydgoszczy, Sanepid oraz wodociągi częściej niż dotąd kontrolują i badają stan wody. Woda jest dezynfekowana chlorem gazowym, by zniszczyć groźne wirusy. Jak zapewnia Sławomir Rybarski, zastępca prezesa miejskich wodociągów, ujęcie pracuje normalnie. Epidemiolodzy radzą jednak, by dla pewności lepiej nie pić surowej wody.
         Maty przed szkołą
         
    Pół kilometra od miejsca znalezienia chorego ptaka znajduje się Zespół Szkół nr 22 (przedszkole, podstawówka i gimnazjum, w sumie 220 uczniów). Grzegorz Kozak, dyrektor szkoły: - Informacje dotyczące ptasiej grypy były już od początku roku przekazywane uczniom i rodzicom. Są również dostępne na stronie internetowej osiedla, którą prowadzimy. Jesteśmy przygotowani w sensie merytorycznym i higienicznym - co godzinę czyścimy wejścia do szkoły środkami odkażającymi. Niestety, trochę wtedy śmierdzi chlorem. Poproszę też straż miejską o rozłożenie mat dezynfekcyjnych. Mam część uczniów, którzy przyjeżdżają spoza osiedla i dlatego maty przy drzwiach są niezbędne.
         
    Na razie nie wiadomo, czy znaleziony w Smukale łabędź miał także groźną dla człowieka odmianę N1. Kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego wyznaczono dziś na godz. 16.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy