Dziwne przyspieszenie

    Dziwne przyspieszenie

    Hanna Walenczykowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Na sprawdzenie wniosku Bydgoszczy w sprawie dotacji z Unii Europejskiej wystarczyły wojewodzie tylko dwa dni. Inni muszą czekać nawet trzy miesiące.
         Zarząd Województwa w listopadzie ub.r. podjął uchwałę w sprawie podziału środków z funduszy Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że wśród beneficjentów znalazło się też miasto Bydgoszcz, które uzyskało dotacje na dokończenie trasy W-Z oraz rewitalizację Wyspy Młyńskiej.
         Zarząd Województwa większość dokumentów przesłał do urzędu wojewody 30 listopada - brakowało wówczas tylko tych wniosków, które wymagały korekty z powodu obniżonej kwoty dofinansowania.
         Inni czekają
         
    28 grudnia ub.r. wniosek dotyczący trasy W-Z z Urzędu Marszałkowskiego odebrał dyrektor biura urzędu wojewódzkiego. Dwa dni później, o czym informowaliśmy, prezydent Konstanty Dombrowicz podpisał umowę w sprawie finansowania tej inwestycji.
         - Zaakceptowano nasze trzy wnioski - wyjaśnia Maciej Sobczak, burmistrz Janowca Wielkopolskiego. - Dwa pierwsze, z września, zakończono już podpisaniem umowy, trzeci jeszcze nie. Uważam, że sprawdzanie wniosku jest bardzo dokładne, tak jak kontrola realizacji inwestycji.
         
    Podobną opinię usłyszeliśmy w Świeciu. - Na drogi umowę mamy, nie otrzymaliśmy jeszcze dokumentów dotyczących remontu sali gimnastycznej i budowy boisk przy liceum - tłumaczy Barbara Studzińska, wicestarosta.
         - Dzwoniłem, pytałem kazali mi cierpliwie czekać. Nic więcej nie wiem - oświadczył Zbigniew Łuczak, wójt Dąbrowy Chełmińskiej.
         Najbliższe Bydgoszczy Koronowo, liczy na pieniądze z Unii, by wybudować pieszo-jezdnię z Pieczyskach...
         - Czekamy już tylko na zaproszenie wojewody - tłumaczy Zygmunt Michalak, burmistrz Koronowa. - Nie widzę żadnego zagrożenia. Przygotowujemy przetargi i myślę, że w najbliższych tygodniach ruszymy.
         
    Bez kolejki?
         
    W Urzędzie Wojewódzkim dowiedzieliśmy się, że 62 umowy zostały spisane, do zaparafowania pozostały jeszcze 63 wnioski.
         - Do każdego beneficjenta wysyłamy pisma - mówi Krzysztof Smoczyk, dyrektor Biura Zarządzania Funduszami Europejskimi KP UW. - Sprawdzamy czy wszystkie dokumenty zostały nam przekazane, czy są już pozwolenia na budowę. Potem wysyłamy projekt umowy i po zaakceptowaniu, beneficjent nam ją odesyła. O kolejności decyduje to, w jakim czasie dokumenty do nas wrócą.
         Niczym błyskawica
         
    Dwa dni na wypełnienie wszystkich obowiązkowych procedur - zważywszy, że bydgoski wniosek został zaskarżony przez kilku mieszkańców do sądu, oraz że zabezpieczeniem realizacji inwestycji "jest jedynie Wieloletni Plan Inwestycyjny z zarezerwowanymi środkami", gdyż Rada Miasta nie uchwaliła wówczas budżetu na 2006 rok - należałoby zapisać w Księdze rekordów Guinnessa.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy