Gdy płoną znicze

    (d-ka)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Zawsze przed dniem Wszystkich Świętych zwiększa się liczba kradzieży na cmentarzach, a złodzieje próbują później sprzedać skradziony towar.
         - Postanowiliśmy, że w tym roku skutecznie im to uniemożliwimy - ostrzega Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy straży Miejskiej w Bydgoszczy.
         Skąd ten towar?
         
    Strażnicy kontrolują zezwolenia sprzedawców. Sprawdzają pochodzenie towaru, którym handlują. - Nie radzę więc złodziejom próbować gdziekolwiek w mieście sprzedać to, co ukradli z grobów - mówi Bereszyński.
         Pani Helena porządkowała groby swoich bliskich na cmentarzu przy ulicy Kossaka. - Wiem, że tu w pobliżu koczują bezdomni. Widziałam, jak kradną znicze, którymi później oświetlają pomieszczenia i ogrzewają się. Rozumiem, że ci ludzie są w ciężkiej sytuacji, ale okradania zmarłych nie można niczym wytłumaczyć.
         - Szkopuł w tym, że ludzie nie zgłaszają nam przypadków cementarnych rabunków - dodaje rzecznik straży miejskiej. - Prosimy o sygnały, gdzie dochodzi do kradzieży. Patrolujemy okolice nekropolii, więc jest duża szansa, by dopaść złodzieja na gorącym uczynku.
         Nocny dyżur
         
    Strażnicy i policjanci są doraźnie na wszystkich bydgoskich nekropoliach, a dzisiejszej nocy będą stale dyżurować z policjantami na pięciu bydgoskich cmentarzach, przy ulicach: Wiślanej, Grunwaldzkiej, Toruńskiej, Artyleryjskiej-Zaświat i Pułaskiego-Wyszyńskiego. Mogą więc interweniować na miejscu.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy