Szczur, szczur!

    monika wójcik

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Kilka dni temu w wieżowcach przy ulicy Żmudzkiej pokazały się szczury. Niestety, w Polsce w przeciwieństwie do innych krajów Unii Europejskiej, nie obowiązuje program ochrony obiektów przed szkodnikami.
         - Szczur, szczur! - wykrzykiwała pani Janina, biegając nerwowo. Małe szarobrunatne gryzonie, beztrosko przemykały po chodniku i wbiegały do swojej nory.
         Szczury żyją w koloniach, od czasu do czasu zmieniając siedliska, gdy brakuje im pokarmu. Łatwo się rozmnażają i migrują w poszukiwaniu nowych miejsc bytowania.
         Wabikiem są śmieci
         
    - Najczęściej wabią szczury nie pozamykane śmietniki.
    To w ich okolicach koczują. Mogą też przedostać się do kanalizacji. Tam jest im ciepło i dobrze, a to sprzyja rozmnażaniu -
    mówi Marek Pruś, starszy asystent działu epidemiologii Wojewódzkiego Inspektoratu Sanitarnego w Bydgoszczy.
         Groźne - zakaźne
         
    Szczur w instalacji kanalizacyjnej może narobić wielu szkód: może podgryzać, podkopywać, jednak dla człowieka najtragiczniejsze w skutkach jest zagrożenie epidemiologiczne.
         - Szczury rozprzestrzeniają mnóstwo chorób zakaźnych, takich jak wścieklizna, włośnice czy różnego rodzaju salmonellozy - ostrzega Marek Pruś. - Przenoszą je na sobie albo w swoim organizmie.
         
    Daleko nam do Unii
         
    W Unii Europejskiej stosuje się tak zwane budownictwo szczuroszczelne, u nas - na razie - nie.
         - Nie jesteśmy w stanie wytępić ich do zera, a jedynie zmniejszyć populację. Część tych gryzoni i tak się uodporni. Potrzebni są fachowcy, powtarzam fachowcy, którzy zajmą się ochroną przed szczurami. Jednym z rozwiązań jest gazowanie ich tlenkiem węgla w kanalizacji. Jednak takie czynności muszą odbywać się pod całkowitym nadzorem, gdyż nieumiejętnie rozprowadzony gaz jest bardzo szkodliwy dla ludzi - alarmuje Pruś. Pracownicy administracji SM "Zjednoczeni" byli zaskoczeni informacją o szczurach przy Żmudzkiej.
         - Sprawdzimy i przeprowadzimy kolejną deratyzację - zapewniają.
         Zastanawiam się, czy zamiast rozsypywać trutkę, co życiem mogą przypłacić też inne zwierzęta, nie lepiej byłoby zadbać o higienę?może zaprosić kota...
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy