Zasiłek dostają metry, nie ludzie

    Zasiłek dostają metry, nie ludzie

    Joanna Pawlikowska

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Bez prądu i pieniędzy, za to z grzybami i zalanym piecem - za takie warunki podwyższono Bożenie Czarneckiej czynsz. Zdaniem kobiety to pretekst, by wyrzucić jej rodzinę na bruk.
         W kamienicy na ulicy Pomorskiej 17 mieszka siedem rodzin. Stan techniczny budynku jest fatalny. Zarówno elewacja, jak i mieszkania wymagają kapitalnego remontu. Prywatny właściciel nie inwestuje, bo - jak twierdzi - dochody z kamienicy są znikome. - Rozwiązaniem dla niego jest pozbycie się nas - mówi mieszkająca tam blisko 30 lat Bożena Czarnecka. - W czerwcu dostałam kolejną podwyżkę czynszu.Jeśli nie zapłacę, pójdę z dziećmi na bruk.Trzy lata temu odebrano mi dodatek mieszkaniowy, to był początek końca... - przyznaje samotna mama dwojga dzieci.
         Pieniądz to władza
         
    Pani Bożena otrzymała mieszkanie na Pomorskiej jako darowiznę w zamian za opiekę nad poprzednią właścicielką. Decyzją ADM-u została tam zameldowana na stałe. Sytuacja zmieniła się, gdy zadłużoną kamienicę kupił razem z lokatorami Tadeusz Wolnikowski. - Od dziewięciu lat robi porządki na swoim podwórku, nie licząc się z ludźmi - mówi Bożena Czarnecka. - W zeszłym roku wyrzucił na bruk matkę z dwojgiem dzieci. Ja jestem następna na liście.
         650 złotych - tyle kosztuje miesięcznie mieszkanie w zagrzybionym lokalu. Tyle też do 2002 roku otrzymywała pomocy pani Bożena z Urzędu Miasta.
         Nieludzkie przepisy
         
    Dodatek mieszkaniowy odebrano kobiecie, bo powierzchnia lokalu nie zgadzała się z wymaganymi normami. Na trzy osoby przysługuje do 45 m kw. Rodzina Czarneckich zajmuje mieszkanie o 15 m kw. większe. - Chętnie zamienię się na mniejsze, tylko z kim i gdzie? - pyta zrozpaczona matka. - Prosiłam o lokal socjalny w Urzędzie Miasta. Teraz złożyłam pismo do ADM-u. Wszystko bez skutku.
         "Ona jest pasożytem"
         
    Tadeusz Wolnikowski, właściciel kilku bydgoskich kamienic, jest zbulwersowany postępowaniem swojej lokatorki.
         - Biega tylko do opieki społecznej, zamiast wziąć się do pracy - uważa. - To rodzina patologiczna. Kradła prąd, nie płaci od trzech lat. Muszę utrzymywać takich pasożytów. Dzieci nie powinny z nią być. Dla właściciela kamienicy lokatorzy nie płacący czynszu to spory problem. Żeby wystąpić do sądu o nakaz eksmisji, pan Tadeusz musi wpłacić 10 proc. zadłużenia. W tym przypadku samo złożenie pozwu kosztować będzie go ponad 2 tysiące złotych.
         Najbardziej cierpią dzieci
         
    Darek uczy się w trzeciej klasie Szkoły Podstawowej. Pani Bożena dostaje miesięcznie na chłopca 213 złotych z Urzędu Miasta. To jedyny dochód rodziny. Starszego syna musiała ze względów finansowych oddać do domu dziecka. 15-letni teraz Mirek przez sześć lat tułał się od ośrodka w Tucholi, przez rodzinę zastępczą, aż trafił do bydgoskiej placówki na Traugutta. Dwa miesiące temu chłopiec wrócił do domu. Znajduje się w tzw. grupie wsparcia - ma wykupione obiady, książki i zeszyty. Pani Bożena stara się dla niego o wyższe alimenty, bo zasądzone kilka lat temu 80 złotych nie wystarcza na utrzymanie syna. - Zdrowie Mirka jest najważniejsze, za dużo widział i przeżył - przyznaje Bożena Czarnecka. - Od roku leczy się w Poradni Zdrowia Psychicznego. Wcześniej dziecko przebywało w szpitalu psychiatrycznym. Ma zespół paranoidalny, który objawia się halucynacjami i tendencjami samobójczymi. Zdaniem psychologa - Agnieszki Tarczałowicz, dziecko powinno być przy matce. - Jeśli nie włączą mi prądu i nie poprawię naszej sytuacji finansowej, zabiorą mi dzieci - żali się ze łzami w oczach Bożena Czarnecka. - A bez mieszkania nie mam już żadnych szans.
         Uratować rodzinę
         
    Pani Bożena przez dwadzieścia lat zajmowała się chorą kobietą. Opiekowała się też starszymi ludźmi w ośrodku na Zygmunta Augusta. Ukończyła kurs "Opiekunki Domowej" organizowany przez Polski Czerwony Krzyż. - Chcę pracować, ale chwilami czuję, że biję głową w mur - mówi. - Nie czekam na cud, walczę o swoje dzieci.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy