"Leniuchy" w każdym klubie

    "Leniuchy" w każdym klubie

    (h.)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Nierzadko zdarza się, że radni podpisują listę obecności na sesji, a potem znikają. Tak wynika ze statystyki głosowań. <b>
         W roku odbywa się zwykle kilkanaście sesji Rady Miasta. Na ocenę pracy radnych wpływa nie tylko liczba złożonych przez nich interpelacji, ale także udział w głosowaniach nad projektami uchwał. Trudno mówić, by przeprowadzone przez nas statystyki były w pełni obiektywne. Dają one jednak podstawy do oceny rajców, którzy otrzymują za nią odpowiednie wynagrodzenie i, co ważniejsze, mają mandat zaufania wyborców.
         Zanim jednak przedstawimy dane opracowane na podstawie wybranych pięciu sesji pewna uwaga - czasami wyjście na kilka minut z sali wiąże się z utratą możliwości głosowania w kilku sprawach. Traktujmy więc podane niżej wyliczenia z lekkim przymrużeniem oka...
         Prezydium pół na pół
         
    W trakcie tych 5 sesji przeprowadzono 287 głosowań. Największą liczbę "nieobecności" zaliczyli... Wiesław Olszewski (wiceprzewodniczący RM, 172 braki) oraz Roman Jasiakiewicz (wiceprzewodniczący, 170). Obaj panowie tylko podczas jednej, kwietniowej sesji zgromadzili aż 112 "minusów". Ich przeciwieństwem są panie z prezydium - Felicja Gwincińska (przewodnicząca, 2 nieobecności) i Elżbieta Krzyżanowska (wiceprzewodnicząca, 5).
         Poprawią się?
         
    Niezbyt obowiązkowi byli m.in. Maciej Archaniołowicz (147 razy opuścił głosowanie), Jacek Bukowski (129), Karol Będkowski (110), Tomasz Latos (131).
         - Obiecuję, że się poprawię. Pracuję w bardzo poważnej firmie, w której musiałem wykonać swoje obowiązki. Dlatego wyszedłem z sesji, by przeprowadzić kontrolę jednostek poza Bydgoszczą - tłumaczył się Maciej Archaniołowicz.
         W większości głosowań uczestniczyli: Anna Mackiewicz (25 razy nie głosowała), Ewa Łapińska (40), Jan Gaul (22), Kazimierz Drozd (25) oraz Zbysław Patyk (36), Józef Eliasz (29).
         - To normalne, że pracuję i uczestniczę w głosowaniu. Za to biorę pieniądze. Nie chcę również, by wyborcy się za mnie wstydzili - oświadczył radny Piotr Król, który ma jeden z lepszych wyników - tylko 63 razy nie brał udziału w głosowaniu.
         Jak dowiedzieliśmy się w biurze Rady Miasta, powyższe dane dotarły do liderów poszczególnych klubów.
         - Pani przewodnicząca, niestety nie ma możliwości zdyscyplinowania radnych, może tylko poprosić - wyjaśnił Wojciech Paczkowski, dyrektor biura.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy