W kolejce na basen

    Ewa Abramczyk-Boguszewska

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Nie ma mowy, żeby przed południem dostać się na pływalnię. Baseny oblegają dzieci, które czekają, żeby popływać za darmo.
         Decyzją prezydenta Konstantego Dombrowicza do końca wakacji dzieci mogą za darmo korzystać z basenów działających przy miejskich placówkach (szkołach, Pałacu Młodzieży). Warunkiem jest okazanie legitymacji szkolnej. Bez opłat uczniowie mogą wejść na pływalnię od chwili jej otwarcia do godz. 14.
         Do placówek prowadzących baseny trafiły dwa pisma w tej sprawie: jedno podpisane przez Mariana Sajnę, dyrektora Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta, drugie od jego zastępczyni Małgorzaty Stachowicz.
         Godziny czekania
         
    Chętnych do popływania za darmo jest wielu. - Przez pierwsze dwa dni przychodziło bardzo dużo dzieci, nawet ponad setka - mówi Dariusz Kantorski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 65, przy której od 2 lipca działa basen "Ikar". - Sąsiedni basen jest nieczynny, więc zgłosiły się dzieci z całego Fordonu - dodaje dyrektor SP 65. - Uczniowie czekali w kolejce po dwie, trzy godziny. Uznaliśmy, że trzeba coś z tym zrobić.
         Znaleźli rozwiązanie
         
    Do "Ikara" wprowadzono więc zapisy. Dzieci rezerwują sobie miejsce na określoną godzinę, zostawiając legitymację szkolną. Jeśli uczeń przyjdzie danego dnia zaraz po otwarciu basenu, czyli o godz. 8 może zapisać się na przykład na godz.11.
         - Dzięki zapisom nie ma kolejek - mówi Dariusz Kantorski. - Wejścia są o każdej pełnej godzinie. Wówczas wpuszczamy 45 dzieci, a dodatkowo jest jeszcze 15 biletowanych miejsc.
         Trzydzieścioro na raz
         
    - Ze względów bezpieczeństwa ograniczyliśmy liczbę pływaków. O jednej godzinie na basen może wejść maksymalnie 30 osób - usłyszeliśmy z kolei od pracowników basenu "Sardynka" przy ZS nr 27 na Osowej Górze.- Chętnych jest więcej, ale mamy tylko jednego ratownika. - To prawda, są kolejki, ale nie tak duże jak na innych basenach - poinformowało nas ponadto w "Sardynce". - Dzieci przychodzą na pływalnię około godziny wcześniej i czekają na swoją kolej na zewnątrz, w cieniu. Kiedyś pozwalaliśmy im przebywać w budynku, ale rozrabiały i wszystko niszczyły. Dochodziło nawet do niebezpiecznych zdarzeń. Teraz więc czekają przed pływalnią.
         
         W kilku kościołach (np. na Osowej Górze) w ramach ogłoszeń parafialnych po mszy świętej odczytano komunikat prezydenta Konstantego Dombrowicza. Prezydent, w ten sposób informował o możliwości skorzystania z przyszkolnych pływalni. Szczytna to akcja, jednak nie wolno przypisywać jej tylko włodarzowi miasta. Za, jak to niektórzy określają - prezent prezydenta, płacą wszyscy bydgoszczanie. To my wszyscy fundujemy w te wakację frajdę naszym dzieciom.
         
    Hanna Walenczykowska

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy