Cztery za i przeciw

    Cztery za i przeciw

    (ea)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Komisja Edukacji nie wydała wczoraj żadnej opinii o projekcie przekształcenia Pałacu Młodzieży w zakład budżetowy.
         Pisaliśmy o propozycji władz miasta, dotyczącej PM. Obecnie jest on jednostką budżetową, dotowaną przez bydgoski samorząd.
         Po przekształceniu PM w zakład budżetowy miasto nie miałoby obowiązku przekazywać mu pieniędzy. Musiałby na siebie zarobić.
         Mogą zwolnić?
         
    Wczoraj projektem uchwały zajmowała się Komisja Edukacji Rady Miasta. Na temat przekształcenia PM wypowiadali się również przedstawiciele związków zawodowych.
         - Nie przekazano nam tego projektu - zauważyła Grażyna Sawicka z WZZ "Solidarność - Oświata". Maria Naparty , szefowa bydgoskiego oddziału NSZZ "Solidarność" dodała, że zmiany mogą oznaczać zwolnienia pracowników. - Obawiamy się, że będą inne warunki pracy i płacy - podkreśliła.
         Prezydent nie musi
         
    Na zarzuty związkowców Małgorzata Stachowicz, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta odpowiedziała: - Nie ma ustawowego obowiązku konsultowania projektu uchwały ze związkami. O takiej możliwości była mowa w porozumieniu ze związkami, ale zostało ono wypowiedziane przez prezydenta.
         Członkowie komisji nie byli jednomyślni. Cztery osoby głosowały za wydaniem opinii negatywnej, tyle samo było przeciw. - Stwierdzam, że komisja nie wydała żadnej opinii - podsumowała Anna Mackiewicz , przewodnicząca komisji.
         Cenny przedszkolak
         
    Podczas wczorajszego posiedzenia rozmawiano również o "zerówce". W tym roku szkolnym, czyli 2004/2005 po raz pierwszy była ona obowiązkowa dla sześciolatków.
         - Miniony rok jest więc okazją do wyciągnięcia wniosków. Trzeba przyznać, że rodzice zrozumieli potrzebę posyłania dzieci do "zerówki" - mówiła Ryszarda Różańska, starszy wizytator w kuratorium oświaty. Podkreśliła, że bydgoskie przedszkola szybko nauczyły się funkcjonować w warunkach niżu demograficznego. - Dla tych placówek jest już jasne, że aby przyciągnąć dzieci, trzeba mieć ciekawą ofertę - stwierdziła przedstawicielka kuratorium. - Dlatego też przedszkola zapraszają rodziców do współpracy i dostosowują godziny otwarcia do ich oczekiwań. Trafia do nas niewiele skarg na działalność przedszkoli, a jeśli już są, to dotyczą drobnych spraw.
         Najpierw sześciolatki
         
    - Zakończyliśmy rekrutację na nowy rok szkolny - poinformowała Mirosława Glaza z wydziału edukacji bydgoskiego ratusza. - Nie mamy żadnych odwołań. Dla wszystkich dzieci w przedszkolach publicznych przygotowaliśmy 3217 miejsc. Przy rekrutacji pierwszeństwo miały sześciolatki.
         
    Rodzice chętnie korzystali z możliwości zapisywania dzieci do 5-godzinnej "zerówki", rezygnując z pozostawiania dzieci w przedszkolu na cały dzień.
         W Bydgoszczy działają 73 placówki, które prowadzą "zerówki". W nowym roku szkolnym będzie do nich uczęszczać prawie 3,5 tys. sześciolatków.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy