Skrzydła opadły

    (pola)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W piątek rano nie odleciał z bydgoskiego lotniska rejsowy samolot do Warszawy. Pasażerów na Okęcie dowiózł autobus.
         - Zafundowałem siostrzenicy przelot do Stanów Zjednoczonych. Żeby nie męczyła się kolejową podróżą do Warszawy, "dorzuciłem" też na bilet lotowski z Bydgoszczy na Okęcie - opowiada nasz Czytelnik. - Tymczasem w piątek zamiast samolotu na bydgoskim lotnisku na pasażerów czekał autobus.
         
    Spytaliśmy w porcie lotniczym, dlaczego tak się stało i dlaczego nikt nie powiadomił pasażerów o zmianie środka transportu. Okazuje się, iż w czwartek wieczorem "Warszawa nie doleciała" do Bydgoszczy. W związku z tym nie było też samolotu powrotnego na Okęcie. Powód - usterki techniczne.
         Druga sprawa to powiadomienie - LOT jest do tego zobowiązany, o ile psażerowie przy rezerwacji biletów podadzą swój numer kontaktowy.
         Tym razem i tak się udało, bo w związku z winą LOT-u można dochodzić odszkodowania od przewoźnika (bilet lotniczy kosztuje ok. 200 zł, autobusowy do stolicy - ok. 50 zł). Jeśli jednak lot nie odbywa się z przyczyn innych, np. złej pogody, wówczas nie ma mowy ani o odszkodowaniu, ani o ... autobusie.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy