Gigant w drodze

    Katarzyna Piojda

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wiedzą, że nie dostaną świadectwa z paskiem, więc myślą, że ojciec będzie czekał na nich z paskiem w domu. Dlatego uciekają.
         Paweł, 16-latek, pochodzi z rozbitej rodziny. Policjanci kilka razy przyłapali go na włamaniach do samochodów w Śródmieściu. Rodzice nie chcieli nawet przyjechać po syna na komisariat. Dwa lata temu sąd zdecydował, że najlepiej będzie, jeśli chłopak zamieszka w pogotowiu opiekuńczym. On jednak nie chce tutaj przebywać. Przedwczoraj uciekł. To nie jedyny wychowanek pogotowia, który jest zbiegiem. Funkcjonariusze szukają też 15-letniej Kamili i dwóch chłopców w wieku 14 i 15 lat.
         Wakacyjna przygoda
         
    Ze statystyk wynika, że w wakacje ucieka najwięcej nastolatków, nie tylko z rodzin patologicznych, ale i z tak zwanych dobrych domów. - Uciekają często pod koniec roku szkolnego, bo dowiadują się, że będą powtarzać klasę - mówi Krzysztof Jankowski , dyrektor Pogotowia Opiekuńczego. - Boją się powiedzieć o tym rodzicom, więc pakują plecak i wymykają się.
         Uciekinierzy całymi dniami spacerują po mieście lub kilka godzin jeżdżą bez celu tym samym autobusem. Wieczorami można ich spotkać w okolicach dyskotek, na dworcach lub w kawiarenkach internetowych. Śpią u znajomych albo w opuszczonych wagonach. Rzadziej nocują w dworcowej poczekalni, bo wiedzą, że tam policja szybciej ich znajdzie. Dzieci na gigancie, które wejdą w konflikt z prawem, najczęściej trafiają do policyjnej izby dziecka. Inne, doprowadzone przez policję, czekają na rodziców lub wychowawców w pogotowiu opiekuńczym. Niektóre wracają same; zmęczone, głodne.
         Dramat uciekinierki
         
    Ucieczka czasem kończy się tragicznie. - Niedawno uciekła z domu nastolatka - opowiada Sławomir Szymański, zastępca naczelnika sekcji prewencji Komendy Miejskiej Policji. - Nie miała gdzie spać, więc zgodziła się nocować u przypadkowo poznanego mężczyzny. Następnego dnia rano dziewczyna zgłosiła się na policję. Powiedziała, że została zgwałcona.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy