Zbierają na szóstą

    Zbierają na szóstą

    (ast)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W Bydgoszczy działa na razie pięć kamer. Jeżeli znajdą się pieniądze, jeszcze w tym roku pojawi się szósta.
         Wideomonitoring funkcjonuje w Bydgoszczy od 21 grudnia ubiegłego roku. Na razie w mieście działa pięć kamer: jedna obserwuje Stary Rynek i ulicę Mostową, druga rondo Jagiellonów, trzecia ulicę Długą, czwarta Rybi Rynek, piąta zaś - rondo Bernardyńskie.
         Od sponsorów
         
    - Na tym jednak nie poprzestaniemy - zapowiadał niedawno Adam Ferek , dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego bydgoskiego ratusza. Pieniądze na szóstą kamerę miasto chce zebrać od sponsorów, m.in. Narodowego Bankuczy Rejonowego Urzędu Poczty. - Rozmowy trwają - dodaje Ferek.
         A pieniądze od prywatnych darczyńców będą potrzebne. Tym bardziej, że 121 tysięcy złotych zapisane w tegorocznym budżecie na monitoring już wydano na dotychczasowe kamery.
         Za mało
         
    - Teraz na koncie mamy 500 złotych, ale to zdecydowanie za mało. Jeden tak zwany punkt kamerowy kosztuje 40 tysięcy złotych - informuje Adam Ferek. - Mimo tego, nadal liczymy, że kolejna szósta kamera pojawi się w drugim kwartale tego roku. Na pewno umieścimy ją na budynku klubu "Savoy", tak by mogła obserwować zarówno fragment ulicy Gdańskiej, jak i Focha.
         
    Przypomnijmy, że zabiegi o uruchomienie monitoringu w Bydgoszczy trwały kilka lat. Nie było pieniędzy. Wszystkie kamery są ustawione w miejscach wskazanych przez policję i uznanych przez nią za wyjątkowo niebezpieczne.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy