Zgłoś i czekaj... cd.

    Zgłoś i czekaj... cd.

    Bogdan Dondajewski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Administracja Domów Miejskich nie usuwa nocnych awarii. Ekipy remontowe działają tylko w dzień.
         Przypomnijmy. W poniedziałek wieczorem, mieszkańcy osiedla Bartodzieje zawiadomili pogotowie Miejskich Wodociągów i Kanalizacji o awarii sieci wodociągowej przy ul. Połczyńskiej 2. Ekipa, która przyjechała na miejsce, po kilkudziesięciu minutach odjechała zostawiwszy nie naprawiony przeciek. Woda lała się z pękniętej rury do rana. Awarię usunęli następnego dnia pracownicy Administracji Domów Miejskich.
         Dlaczego się lało
         
    Pracownicy Miejskich Wodociągów i Kanalizacji twierdzą, że ich odpowiedzialność prawna kończy się na głównym liczniku, przy zaworze doprowadzającym wodę do danego budynku.
         Jeśli awaria zdarzy się za licznikiem, to jej naprawą powinien zająć się właściciel budynku. Pracownicy MWiK, zlokalizowali miejsce przecieku po godz. 22. Niestety, o tej porze nie byli w stanie skontaktować się z ADM, administratorem bloku przy ul. Połczyńskiej 2.
         - Bez wyraźnego zlecenia od właściciela budynku, nie mamy prawa dokonywać jakichkolwiek napraw. Poza tym, skąd mamy mieć pewność, że za nie zapłaci? - mówi Magda Marszałek, specjalista ds. public relations w MWiK. Od razu też dodaje: - Mogliśmy zamknąć zawór główny, ale wiązałoby się to z odcięciem dopływu wody do dwóch bloków. Nie mogliśmy tego zrobić bez porozumienia z właścicielem budynku.
         Czynne do wieczora
         
    ADM jest przedsiębiorstwem zarządzającym i wszelkie prace remontowe i konserwatorskie zleca firmom zewnętrznym. Również instalacje wodne naprawia firma, z którą ADM podpisał umowę. Ponieważ dokonuje ona napraw tylko w ciągu dnia, czyli do godziny 22, to każda późniejsza awaria zostanie naprawiona dopiero rano.
         - W przypadku nocnej awarii pracownicy pogotowia Miejskich Wodociągów i Kanalizacji powinni dokonać naprawy. Jesteśmy spółkami komunalnymi i z rozliczeniem takiej interwencji nie byłoby problemu - przekonuje Krzysztof Nurkiewicz , dyrektor biura zarządum ADM.
         Będą negocjować
         
    Zarówno Administracja Domów Miejskich, jak i Miejskie Wodociągi i Kanalizacja zrzucają winę za incydent na drugą stronę.
         Nie wiadomo, ile wody wyciekło. Wiadomo natomiast, że straty pokryje ADM. - Oczywiście, nie obciążymy mieszkańców kosztami usuwania awarii, a ponadto jesteśmy zainteresowani spotkaniem z zarządem Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w celu omówienia form współpracy w podobnych przypadkach - deklaruje Krzysztof Nurkiewicz.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy