Ojciec pod dozorem

    (my)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mieszkaniec ulicy Przemysłowej, który dotkliwie pobił swojego 11-letniego syna, zostanie pod dozorem policyjnym. Sąd zadecyduje, czy dziecko zostanie odizolowane od rodziny.
         Paweł został pobity przez swojego 33-letniego ojca w niedzielę. W poniedziałek przyszedł z siniakami do szkoły. Nauczyciele powiadomili o wszystkim policję. 11-latka przewieziono do szpitala, gdzie pozostaje pod obserwacją. Dziecko narzekało między innymi na zawroty głowy, miało też spuchniętą rękę.
         Ojca chłopca zatrzymała policja. We wtorek i wczoraj był przesłuchiwany przez policję i w prokuraturze.
         - Zadecydowaliśmy, żeby zastosować wobec podejrzanego dozór policyjny. Zleciliśmy też policji, żeby przesłuchała kuratora, który miał nadzór nad tą rodziną. Chłopiec, który był przesłuchiwany w obecności psychologa, opowiadał nam też o innych przypadkach stosowania przemocy przez ojca. Na razie potwierdza się jeden. Tego typu sprawy są specyficzne, ponieważ rodzinie przysługuje prawo do odmowy zeznań. Uważam, że naszym zadaniem jest pomoc tym ludziom. Dlatego konieczne będą kolejne badania psychologiczne oraz decyzja sądu w sprawie ewentualnego izolowania chłopca od ojca - mówi Janusz Kaczmarek , zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.
         Jak się dowiedzieliśmy, zatrzymany przez policję mężczyzna usprawiedliwiał swoje zachowanie m.in. kłopotami, jakie sprawiał 11-letni Paweł. Chłopiec był wcześniej karany przez sąd dla nieletnich za kradzież.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy