Rozliczają skarby

    Katarzyna Piojda

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Choć termin składania PIT-ów mija za dwa miesiące, w kolejkach w urzędach już ustawiają się setki osób z wypełnionymi formularzami.
         W Pierwszym Urzędzie Skarbowym przy ul. Fordońskiej rano tłok. Kolejka, w której petenci czekają po druki, kończy się przy drzwiach. Pusto jest tylko przy stanowisku "Podatek od spadków".
         Znudzony młody ochroniarz obserwuje zza biurka zniecierpliwiony tłum. Bawi się telefonem komórkowym, przeciąga się, ziewa, buja na krześle. Wreszcie wstaje i przechadza się między ludźmi czekającymi do okienka w trzech ogonkach.
         Wolno podglądać
         
    Na samym końcu stoi pani Maria z Bartodziejów. - Przyszłam oddać PIT-a za córkę, która nie ma czasu tu przyjść, bo ciągle pracuje - jest przedstawicielem handlowym i jeździ po całej Polsce z towarem - tłumaczy. - Ja, emerytka, nie mam nic do roboty, to mogę dziecko wyręczyć i trochę postać. Bylebym tylko obiad dla męża zdążyła ugotować. Kobieta przyznaje się, że podpatruje formularze osób, które obok niej stoją. - A co, nie wolno mi? Chcę wiedzieć, kto ile zarabia. Specjalnie mocniejsze okulary wzięłam, żeby dobrze widzieć. Kto mi, starej kobiecie, zwróci uwagę?
         Marcin studiuje zaocznie budownictwo na Akademii Techniczno-Rolniczej i pracuje jako sprzedawca w salonie samochodowym. Teraz jest w urzędzie. Nie ma tyle czasu, co pani Maria. Co chwilę spogląda na zegarek. - W zeszłym roku oddawałem PIT-a pod koniec kwietnia. W kolejce do okienka czekałem wtedy dwie godziny - mówi. - Myślałem, że jeśli w tym roku złożę rozliczenie wcześniej, uniknę stania w ogonku. Przyszedłem przed ósmą. Dochodzi dziewiąta. A ja nadal tu stoję, jak kierowcy w korku jadący w stronę ronda Fordońskiego w godzinach szczytu. Szefowi powiedziałem, że zjawię się w pracy przed dziesiątą. Nic z tego!
         
    Nagle słychać hałas. - To ja stałam tak długo, żeby teraz usłyszeć, że źle wypełniłam formularz?! Chcę rozmawiać z naczelnikiem urzędu! Natychmiast! - krzyczy kobieta w berecie. Ochroniarz, który do tej pory nudził się, wkracza do akcji. Radzi kobiecie uspokoić się. Ta jednak nie daje za wygraną: - A ty mi synek nie podskakuj. Chcę się widzieć z naczelnikiem, a nie stróżem. Ochroniarzowi odejmuje mowę.
         Obsługa bez kawy
         
    Urzędniczki przy okienkach starają się, jak mogą, żeby jak najszybciej obsłużyć petenta. - Zwykle około dziesiątej piłam już drugą kawę, teraz nawet jednej nie zdążyłam zaparzyć, tyle pracy - mówi jedna z nich. - A kolejka ciągle się wydłuża.
         Z tłoku w "skarbówce" nie są zadowoleni ani petenci, ani urzędnicy. Tylko kobieta z kiosku stojącego w pobliżu urzędu nie narzeka na ruch w interesie. Do jej kiosku też ustawiają się klienci. Ci, którzy przyszli kupić gazetę będą ją czytać czekając na swoją kolej w urzędzie.
         Dokąd z PIT-ami?
         
    Pierwszy Urząd Skarbowy, ul. Fordońska 77 Drugi Urząd Skarbowy, ul. Wojska Polskiego 20B Trzeci Urząd Skarbowy, ul. Tadeusza Rejtana 5 Kujawsko-Pomorski Urząd Skarbowy, ul. Grunwaldzka 50.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy