Nic do dodania?

    Hanna Walenczykowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Roman Jasiakiewicz, były prezydent Bydgoszczy, zrezygnował z członkostwa w Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
         Pierwszym, który opuścił szeregi bydgoskiego SLD, był Edmund Gabrych. Potem z klubu radnych SLD wystąpiła Hanna Bogucka (PPS).
         - W piątek Roman Jasiakiewicz złożył rezygnację. To jego życiowa decyzja, której nie będę komentować. Nie wiem, co będzie robił w przyszłości - powiedział "Pomorskiej" Zbigniew Bartel , przewodniczący bydgoskiego SLD. - Przypomnę, że Edmund Gabrych, składając rezygnację od razu deklarował przejście do socjaldemokracji Marka Borowskiego.
         
    Zbigniew Bartel dodał też, że spodziewa się kolejnych rezygnacji. - Ja nie zamierzam wystąpić z partii, bo nie widzę powodu do tak dramatycznej decyzji. Uzdrawianie SLD nie może polegać na rzuceniu legitymacji.
         Potwierdzam, że
         
    złożyłem rezygnację i nie mam nic więcej do dodania
    - oświadczył były prezydent Roman Jasiakiewicz . Zapytany o to, czy złoży także rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego rady odpowiedział, że nie, gdyż: - To nie jest funkcja partyjna.
         Same kłopoty
         
    - Zastanawiam się nad tym od dawna - mówiła Felicja Gwincińska, przewodnicząca Rady Miasta. - Najpierw Gabrych, potem Hania Bogucka, teraz Roman Jasiakiewicz... Funkcja wiceprzewodniczącego nie jest partyjna, wszystko zależy od tego, czego się ktoś po jej sprawowaniu spodziewa. Nikomu jej nie zazdroszczę... Były prezydent zawsze cieszył się w klubie wielkim autorytetem, posiadał też umiejętności przekonywania.
         Felicja Gwincińska, jak nam powiedziała, nie zamierza rezygnować z przynależności do SLD.
         Zaczynali z przewagą
         
    Klub radnych SLD po ostatnich wyborach samorządowych miał liczebną przewagę w Radzie Miasta - niewielką wprawdzie, ale jeden głos wystarczył, by prowadzić swoją politykę. Po odejściu trzech radnych SLD nadal będzie największym klubem RM, lecz żeby "wygrać" w głosowaniach, będzie musiał szukać sojuszników.
         Najbliższa sesja Rady Miasta już w środę. Czy Roman Jasiakiewicz pozostanie za prezydialnym stołem bydgoskiej Rady Miasta?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy