Co tu się urodzi?

    (my)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ktoś próbuje zaszkodzić Szpitalowi Miejskiemu w Bydgoszczy. Na początek rozpuścił plotkę o likwidacji części oddziału położnictwa.
         Oddział Położnictwa i Patologii Ciąży to chluba Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. dr. E. Warmińskiego. Może się on poszczycić m.in. drugim miejscem w ogólnopolskim rankingu "Rodzić po ludzku" w 2000 r. Bydgoszczanki, ale także ciężarne kobiety spoza miasta, które chcą mieć dobrą opiekę, bardzo często wybierają właśnie ten szpital na miejsce urodzin swoich dzieci.
         Pracownicy się boją
         
    Dobra opinia oddziału Położnitwa i Patologii Ciąży prawdopodobnie nie wszystkim się podoba. Ostatnio pojawiła się informacja o tym, że zostanie zlikwidowane Położnictwo I, jedna ze składowych oddziału.
         - Wszyscy mówią, że zostaniemy bez pracy, bo zabierają nam pomieszczenia ze względu na to, że mamy tu salę operacyjną. Miałby ją przejąć oddział, który takiej sali nie ma - mówi jedna z pracownic Położnictwa I.
         To bzdury!
         
    Plotka dotarła nawet do prezydenta miasta, który m.in. w tej sprawie spotkał się z dyrektorem szpitala dr Andrzejem Lipkow skim.
         - To prawda, pan prezydent pytał mnie o to. Na szczęście to wyssane z palca bzdury. Mamy zamiar wyremontować ten oddział, a nie go likwidować. Nie likwiduje się czegoś, co przynosi wymierne zyski - odpowiada Lipkowski.
         Radny wątpi
         
    Tymczasem dr Tomasz Latos , radny Prawa i Sprawiedliwości, twierdzi, że wokół Szpitala Miejskiego dzieją się "dziwne rzeczy".
         - Wiele słyszałem na temat prywatyzacji szpitala i pomysłów na tę prywatyzację. Byłem też świadkiem pewnych rozmów. Jestem zdania, że istnieje pewna grupa ludzi, ponad podziałami politycznymi, która ma ochotę się tam uwłaszczyć. Słyszałem o planach utworzenia tu oddziału kardiochirurgii. To oczywiście żaden problem, ale na pewno kłopotem byłoby utrzymanie takiego oddziału. Uważam, że szpital im. dr. Warmińskiego powinien być placówką przyjazną dla pacjenta, a nie "super kliniką" - tłumaczy Latos.
         
    TOMASZ LATOS
         
    lekarz, bydgoski radny PiS.
         - Pora na otwartą dyskusję o sytuacji Szpitala Miejskiego. Zamierzam na sesji Rady Miasta zadać kilka pytań na ten temat. Będą dotyczyły m.in. planów prywatyzacyjnych.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy