Dobroczyńca gra

    Katarzyna Piojda

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Prezes firmy "Drozapol-Profil" chciał przekazać 38 niepotrzebnych mu kontenerów na cele charytatywne. Nagle zmienił zdanie.
         O sprawie pisaliśmy wcześniej. Wojciech Rybka , prezes firmy "Drozapol-Profil" ma kontenery, które przez lata służyły jego pracownikom za biura. Firma przeprowadziła się do nowych obiektów, a te stoją teraz puste przy ul. Glinki.
         Biznesmen chciał przekazać je na cele społeczne. - Można by je wyremontować i zorganizować w nich schronisko dla bezdomnych - mówił przed miesiącem Wojciech Rybka.
         Do naszej redakcji zgłosił się przedsiębiorca, który chciał przeznaczyć na remont pomieszczeń około pięciu tysięcy złotych. Nie chciał ujawniać swojego nazwiska. - Pomogę tym, których skrzywdził los. Może kiedyś i ja znajdę się w potrzebie i wyciągnę rękę o pomoc. Nie chcę, żeby ludzie teraz myśleli, że dam pieniądze, bo chcę zyskać w ich oczach. To dlatego chcę być anonimowy.
         Ręce do pracy
         
    Nie brakowało chętnych, którzy chcieli pomóc w odnawianiu kontenerów. - Mężczyźni, którzy przebywają w schronisku na pewno pomogą w odnawianiu lokali - zapewniał Jan Brzozowski , dyrektor Zakładu Pomocy Społecznej dla Bezdomnych. - Kilkudziesięciu z nich to przecież fachowcy w tej dziedzinie. Wyremontowali dziesiątki mieszkań. Idzie zima, więc musimy zatroszczyć się o dach nad głową dla bezdomnych.
         Pomysł prezesa Rybki spodobał się szefom placówek zajmujących się pomocą najuboższym. - Już teraz wszystkie miejsca w schroniskach i noclegowni są zajęte - mówiła Danuta Warczak , dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Zimą pękają one w szwach. Jeżeli w Bydgoszczy powstanie kolejna taka placówka, bezdomni bez problemu znajdą w niej schronienie.
         Rada zainteresowana
         
    Pomóc pokrzywdzonym chciała również radna Anna Mackiewicz, radna SLD. - Pomysł jest rzeczywiście dobry. Na sesji Rady Miasta poruszę ten temat - powiedziała przedwczoraj "Pomorskiej" . - Jeśli biznesmen chce bezpłatnie przekazać 38 lokali na rzecz potrzebujących, postaram się zainteresować tym tematem pana prezydenta Dombrowicza.
         Wczoraj zadzwoniłam do radnej Mackiewicz. - Okazuje się, że pan prezes chce przekazać na jeden sezon około sześciu kontenerów. Resztę zamierza sprzedać. Jeżeli policzy sobie za nie cenę rynkową, nie będziemy zainteresowani sprawą.
         Zadzwoniłam do szefa "Drozapolu". - Przecież od samego początku mówiłem, że tylko część tych lokali chcę przeznaczyć na cele charytatywne - odpowiedział. - Pani mnie źle zrozumiała. Odpowiedziałam: Za każdym razem wysyłałam panu tekst do autoryzacji i akceptował je pan. Rybka: - Widocznie przeoczyłem pewne informacje.
         Czyżby nieoczekiwana zmiana zdania biznesmena? Na to wygląda. Przez miesiąc utrzymywał, że chce ofiarować coś pokrzywdzonym przez los, biedniejszym od siebie. Teraz mówi o sprzedaży większości lokali. Może powodem jego dobroczynności" był fakt, że "Drozapol" w najbliższym czasie chce zadebiutować na giełdzie i prezes szukał renomy i uznania w oczach innych?
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Wiadomości z Bydgoszczy