Raz, dwa, trzy i starostą będziesz...

    Raz, dwa, trzy i starostą będziesz...

    Paweł Kędzia [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Powiat brodnicki ma przynajmniej trzech kandydatów do fotela starosty. Najmniejsze szanse na nominację ma dotychczasowy gospodarz powiatu, pozbawiony niedawno zaplecza politycznego.

    W dziewiętnastoosobowej Radzie Powiatu po wyborach podział głosów był następujący: PSL - 6, PiS - 5, centrolewica - 3, Społeczna Wspólnota Samorządowa - 2 i po jednym: Samoobrona, Porozumienie Samorządowe "Nasz Powiat" oraz "Młodość i Doświadczenie".


    Przy czym PiS, SWS i Samo tworzą blok. Mają dwa głosy więcej niż PSL.


    Wydawałoby się, że walkę o fotel starosty stoczą PiS z PSL.


    Kandydatem ludowców będzie Zbigniew Sosnowski, były poseł.


    Tymczasem do wyścigu przystąpili również radni centrolewicy wybrani z list SLD-SdPl-UP-Demokratów.pl. Panowie ku zaskoczeniu wszystkich w wyniku rozmów z radnymi PiS w ubiegłym tygodniu podpisali umowę, która stanowisko starosty przyznaje Waldemarowi Gęsickiemu. Zatem trzecia pod względem wielkości siła w Radzie miałaby własnego starostę...


    Problem w tym, że dyrektywy PiS są jasne: układać się można ze wszystkimi, byle nie z SLD.


    W tej sprawie miało się wczoraj odbyć spotkanie członków PiS.


    Jak wyjaśnia Paweł Jankiewicz, pełnomocnik powiatowych struktur PiS, jeśli radni podtrzymają koalicję z centrolewicą, to ich członkostwo w partii wygaśnie.


    Z kolei władzom SLD nie spodobało się, że Waldemar Gęsicki i Wiesław Borowski ułożyli się za plecami swoich zwierzchników, nie informując o niczym struktur powiatowych partii.


    Za niesubordynację zostali wyrzuceni. - Trudno. Nie będziemy mieli reprezentacji w Radzie Powiatu (trzeci z radnych "Lewicy i Demokratów" - Janusz Majtczak startował z list centrolewicy, ale jest jedynie sympatykiem SLD - red.) - potwierdza Jerzy Zawadzki z SLD. - W wyborach panowie korzystali z naszego szyldu, który uważam za dobrą markę. Wiąże się to z pewnymi zasadami. Gdy się je łamie trzeba mieć świadomość możliwych konsekwencji - kwituje.


    W tej sytuacji kandydatura Waldemara Gęsickiego wydaje się bez szans. Starosta minionej kadencji może liczyć ewentualnie na funkcję zastępcy.


    Na placu boju pozostaje Zbigniew Sosnowski, który oczekuje konkretnego kandydata. Jego partia ma sześć głosów w radzie. PSL zasilony ewentualnie głosami Anny Kupczyk z "Naszego Powiatu" i Przemysława Górskiego z "Młodości" zdobędzie poparcie ośmiu osób.


    Nadal nie wiadomo kto będzie kandydatem PiS.


    Marek Kaźmierkiewicz zasiada w radzie, ale czeka na dogrywkę głosowania o fotel burmistrza.


    Jeśli przegra w mieście, to wystartuje na starostę.


    Blok PiS, SWS i Samo ma też osiem głosów. Zatem trzy głosy centrolewicy zaważą.


    Co dziwne Paweł Jankiewicz nie chce wypowiadać się co do potencjalnych kandydatów, jeśli Marek Kaźmierkiewicz zostanie gospodarzem miasta.


    PiS powinien być zainteresowany takim właśnie scenariuszem, a nie ma innego kandydata?


    Odpowiednim człowiekiem na starostę wydaje się Tomasz Wysocki z SWS, radny minionej kadencji. Zresztą w kuluarowych rozmowach często wskazywany na to stanowisko.


    W rozmaitych rozważaniach przed wyborami wymieniano również Annę Kupczyk, ale pozbawiona zaplecza nie ma raczej większych szans.


    Być może po fotel gospodarza powiatu sięgnie ktoś inny?


    Na przykład Teresa Jakimiuk z PiS zdradziła ambicje samorządowe startując w wyborach na burmistrza Jabłonowa Pomorskiego.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 20 »