Biznesmen - automobilista

    Biznesmen - automobilista

    Rozmawiał Paweł Kędzia

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rozmowa z <b>Andrzejem Mrozowskim </b>nowym prezesem Brodnickiego Towarzystwa Gospodarczego
    Biznesmen - automobilista

    - Czym zajmuje się Brodnickie Towarzystwo Gospodarcze?


    - Celem Towarzystwa jest upowszechnianie zasad prowadzenia działalności gospodarczej. BTG jest organizacją lokalnego samorządu gospodarczego, zrzeszającą na zasadzie dobrowolności podmioty prowadzące działalność gospodarczą.


    - Ilu członków obecnie liczy BTG


    - To jest liczba płynna, ale zawsze jest około pięćdziesięciu członków, brodnickich przedsiębiorców.


    - Jakimi sposobami realizujecie cele statutowe?


    - Między innymi poprzez działalność kulturalną, spotkania towarzyskie i zebrania Towarzystwa, gdzie zawiązują się pewne układy biznesowe - zlecenia, umowy. Organizujemy również szkolenia na przykład z udziałem pracowników urzędu skarbowego czy zakładu ubezpieczeń, co jest pomocne zwłaszcza przy okazji nowelizacji rozmaitych przepisów.


    - Czy świeżo upieczony przedsiębiorca, który wstąpi do BTG, może liczyć na wsparcie, porady?


    - To było zadanie Towarzystwa przede wszystkim przed piętnastu laty, gdy BTG powstawał. Wówczas potrzebna była organizacja, która pomogłaby odnaleźć się w nowych realiach wolnego rynku. Obecnie jest to mniej potrzebne, bo do dyspozycji szefowie firm mają wiele źródeł fachowej informacji. Oczywiście, jeśli ktoś przychodzi, to pomoc otrzyma.


    - Ze względu na swoją działalność jesteście skazani na współpracę z brodnickimi samorządami. Jak to się układa?


    - Różnie. Raz lepiej się układa z Urzędem Miejskim, innym razem z powiatem. Obecnie współpracuje się nam lepiej ze starostą. Niedawno na przykład gospodarz powiatu zwrócił się do BTG z prośbą o pomoc w przekazaniu brodnickim przedsiębiorcom informacji o możliwości skorzystania z pomocy Toruńskiego Funduszu Poręczeń Kredytowych.


    - Jaka się rysuje przyszłość BTG? Czy to jeszcze potrzebne stowarzyszenie?


    - To jest podstawowe pytanie, które padało również na ostatnim walnym zebraniu Towarzystwa. Przeważył pogląd, że nawet gdyby BTG zmieniłoby się w organizację bardziej towarzyską niż biznesową, to warto ją utrzymać. Po piętnastu latach mamy pewne tradycje i osiągnięcia, na przykład postawioną naszym nadkładem studnię na rynku. Nasza działalność wykracza także poza sferę gospodarczą. Fundujemy rozmaite nagrody, w tym dla uczniów przy okazji zakończenia roku. Atutem Towarzystwa są również bony, z których chętnie korzystają różne firmy, a realizowane są w sklepach należących do BTG.


    - Czy pan, od lat zapalony automobilista, będzie namawiał kolegów do wsparcia Rajdu Brodnickiego? Organizatorom coraz trudniej o sponsorów.


    - Nie wiem jak to będzie odebrane, ale spróbuję to kolegom zaproponować. Sam na pewno nie będę decydował. Sprawa jest otwarta.


    Andrzej Mrozowski: - Nawet gdyby BTG zmieniłoby się w organizację bardziej towarzyską niż biznesową, to warto ją utrzymać.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 20 »