Pozornie ciche miasteczko

    Pozornie ciche miasteczko

    Liliana Sobieska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Jeszcze nie tak dawno problemy z utrzymaniem bezpieczeństwa dotyczyły zasadniczo dużych skupisk ludzkich. Dziś kłopoty te dotarły do bardzo małych miejscowości.
         Fakt, że ludzie nie czują się bezpieczni w swoich miejscach zamieszkania oraz na ulicach pokazała ostatnia sesja Rady Gminy. Jej gościem był nadkomisarz Joachim Szulc, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy. Przedstawił on referat pod hasłem "Nie zabijaj", skierowany głównie do miejscowych użytkowników ruchu drogowego. A z tym właśnie w Górznie
         nie jest najlepiej,
         
    choć, jak mówił funkcjonariusz, to właśnie miasteczko i gmina na mapie powiatowej jawią się jako jedne z najspokojniejszych i nie przysparzających większych problemów.
         Od lat nie doszło tu do znaczących i tragicznych wypadków drogowych, nie ma też wielu doniesień o poważniejszych występkach i wybrykach chuligańskich. Nie jest jednak tak różowo, jak sugerują statystyki policyjne. Tego właśnie zdania byli radni, którzy z nadkomisarzem Szulcem podjęli długą wymianę zdań na ten temat.
         Czy w tak małym mieście, gdzie z rynku do najodleglejszych ulic można dorzucić kamieniem mogą zdarzać się
         piraci drogowi?
         
    Jak najbardziej! Istnieje tu pewna, niewielka grupka podrośniętej nieco młodzieży męskiej. To synowie dobrze sytuowanych rodziców, którzy wyposażyli swoje kochane pociechy w niezłe auta. Młodzieńcy ci, nie znajdując w miasteczku żadnych zorganizowanych form rozrywki, wypełniają nadmiar wolnego czasu w sposób najbardziej im odpowiadający. Wsiadają do swoich mniej czy bardziej "wypasionych bryczek", gaz do dechy i...ratuj się kto może! Przy wtórze pisku opon i smrodku palonej gumy uskuteczniają fantazyjne rajdy wokół rynku i po wąskich, okalających go uliczkach. Ostatnio panowie nieco sfolgowali, bo zima i na ulicach dość ślisko. Ale być może z nastaniem wiosennego słonka powrócą do ulubionej rozrywki.
         Górznieńscy policjanci twierdzą, że robią co mogą, aby ukrócić te szaleńcze eskapady i nawet mają w tej materii pewne wyniki. Niektórzy radni nie podzielili tego zdania. Uważają, że kontrole policyjne na ulicach Górzna są mało skuteczne, bo zmotoryzowana młodzież ostrzega się wzajemnie przed nimi za pomocą wszędobylskich komórek. A ostatecznymi ofiarami patroli policyjnych są najczęściej właściciele nieco zdezelowanych maluchów oraz spracowani i zmęczeni rolnicy wiozący swoimi też nie nowymi ciągnikami nawozy, węgiel czy świnie na spęd.
         Skrupulatnie pełniący służbę funkcjonariusz zwykle dopatrzy się jakiejś usterki w takich pojazdach. Podczas sesji sugerowano, aby oprócz wzmożonej kontroli przeprowadzać serię pogadanek dla świeżo upieczonych kierowców, uzmysłowić im tragiczne skutki samochodowych wybryków. Jednym słowem, najpierw postawić na profilaktykę a dopiero później na karanie. Radni - Kaldonek, Krezymon i Marchlewicz wyrazili gotowość współorganizowania z policją powiatową i gminną takowych spotkań.
         Dość powszechnym zjawiskiem są
         panowie popijający
         
    alkohol przed sklepami lub na ich zapleczach . Czasami są to tylko piwka, nieraz wzmocniona cokolwiek oranżada lub cola. Pół biedy, kiedy miejscowi degustatorzy po takim towarzyskim spotkaniu pieszo udają się do własnych domów, bo tam jedynie narażeni bywają na słowne podsumowanie żon. Gorsza sprawa z tymi, którzy, będąc już "pod dobrą datą", siadają za kółkiem samochodu, myśląc że komu jak komu - ale im nic złego na drodze przytrafić się nie może... Niestety, nie są to przykłady z sufitu
         Nadkomisarz Joachim Szulc zaapelował do zebranych na sesji, aby w takich przypadkach
         przemóc dobrosąsiedzką solidarność
         
    i po prostu zasygnalizować policjantom, że nietrzeźwy osobnik ma zamiar wsiąść do samochodu i odjechać nim. "Kablowanie" na znajomych, szczególnie w tak małym środowisku jest nieprzyjemne i dość ryzykowne. W takich mieścinach jak Górzno wszyscy się znają, a wiadomości rozchodzą się z szybkością letniej błyskawicy. Wydaje się jednak, że w sytuacjach zagrażających zdrowiu i życiu czasami dla wyższych celów trzeba poświęcić poprawne układy sąsiedzkie czy towarzyskie. Nadto - nazwiska ludzi sygnalizujących problem powinny być niedostępne, pod kluczem, w sejfie policyjnym.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 20 »