Do odwołania zabrakło 58 głosów

    Do odwołania zabrakło 58 głosów

    Tekst i fot. Bogumił Drogorób

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W Gimnazjum przy ul. Działyńskich -  obwodowa komisja nr 1 - frekwencja była  najniższa, 26,67 proc. Na 1106 uprawnionych do  głosowania wydano 295 kart.

    W Gimnazjum przy ul. Działyńskich - obwodowa komisja nr 1 - frekwencja była najniższa, 26,67 proc. Na 1106 uprawnionych do głosowania wydano 295 kart. Za odwołaniem Lidii Grabowskiej głosowało 271 osób, 20 było przeciw.

    Komisarz Wyborczy z Elbląga musi jeszcze potwierdzić nieważność nowomiejskiego referendum. Jego wynik - Lidia Grabowska zostaje.
    W Gimnazjum przy ul. Działyńskich -  obwodowa komisja nr 1 - frekwencja była  najniższa, 26,67 proc. Na 1106 uprawnionych do  głosowania wydano 295 kart.

    W Gimnazjum przy ul. Działyńskich - obwodowa komisja nr 1 - frekwencja była najniższa, 26,67 proc. Na 1106 uprawnionych do głosowania wydano 295 kart. Za odwołaniem Lidii Grabowskiej głosowało 271 osób, 20 było przeciw.

         Nie udało się mieszkańcom Nowego Miasta Lubawskiego odwołać Lidii Grabowskiej ze stanowiska burmistrza. Inicjatywa radnych nowomiejskich nie zakończyła się ich sukcesem, zabrakło 0,67 proc. wyborców uprawnionych do głosowania.
         Tydzień temu, w wyborach parlamentarnych, frekwencja przekroczyła 40 proc. i wielu spodziewało się, że w referendum, uda się powtórzyć ten wynik.
         I tak należy uznać - w porównaniu z podobnymi inicjatywami w kraju i regionie - że frekwencja 29,33 proc. była nadzwyczajna. Zły referendum w sprawach odwołania burmistrzów czy wójtów interesowało kilkanaście procent uprawnionych do głosowania. W Nowym Mieście Lubawskim
         zabrakło niewiele
         
    Fakty są następujące - uprawnionych do głosowania było 8572 mieszkańców. Aby referendum było ważne musiało zagłosować.... osób. Wydano 2514 kart do głosowania. Za odwołaniem Lidii Grabowskiej ze stanowiska burmistrza głosowało 2279 uczestników referendum, przeciw - 207. Komisja policzyła także głosy nieważne.
         Najniższa frekwencja była w lokalu wyborczym przy ul. Działyńskich - 26,67 proc., najwyższa w "Norwidówce", czyli Zespole Szkół im. C.K. Norwida - 32 proc.
         Lidia Grabowska uważa, że kampania referendalna była dla niej, osobiście, bardzo trudna.
         - Moi adwersarze robili wszystko, chodzili po domach, zachęcając ludzi, żeby poszli głosować. Wiele było niegodziwości i nieprawdy. Myślę, że niektóre sprawy nadają się do sądu. Nie zdołano mnie pokonać - komentuje efekt referendum burmistrz Nowego Miasta Lubawskiego.
         Zaraz po referendum, w poniedziałek, miała odbyć się sesja rady Miejskiej, jako finał referendum.
         - Myślę, że odbędzie się we wtorek, albo w czwartek - mówi Leon Prusakowski, przewodniczący Rady Miejskiej. - Referendum pokazało, że mieliśmy rację. Naszą inicjatywę poparło dziewięćdziesiąt procent głosujących. Oczywiście,
         
    szanujemy wynik
         
    referendum, ale chcielibyśmy wyjaśnić jeszcze pewne istotne szczegóły. Otóż na jednej z list znalazło się nazwisko osoby nieżyjącej...
         Leon Prusakowski, zgodnie z wcześniejszym oświadczeniem, zamierza złożyć mandat radnego. - Temu też będzie poświęcona najbliższa sesja. Nie wiem jak postąpią inni radni. Choć mam oświadczenia wszystkich o złożeniu mandatów, to dochodzą mnie głosy, że niektórzy już się wyłamują.
         
    n
         Frekwencja jest pewną granicą prawną, proceduralną. Dla Lidii Grabowskiej ważniejszy powinien być inny wynik - procent niezadowolonych. To właśnie z nimi i dla nich trzeba tworzyć pomyślność miasta.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 20 »