Drogowe węże

    Notował Paweł Kędzia

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Pierwszego dnia robót korki sięgały Tivoli i stacji  paliw przy ul. Sikorskiego. Na zdjęciu przejezdna  zazwyczaj ul. Sienkiewicza.

    Pierwszego dnia robót korki sięgały Tivoli i stacji paliw przy ul. Sikorskiego. Na zdjęciu przejezdna zazwyczaj ul. Sienkiewicza. ©Paweł Kędzia

    Odbieramy kilkanaście telenofów dziennie, które dotyczą modernizacji układu komunikacyjnego. Prace na Czwartaków powinny odbywać się nocą albo przez całą dobę - to najczęstszy postulat Czytelników.
    Pierwszego dnia robót korki sięgały Tivoli i stacji  paliw przy ul. Sikorskiego. Na zdjęciu przejezdna  zazwyczaj ul. Sienkiewicza.

    Pierwszego dnia robót korki sięgały Tivoli i stacji paliw przy ul. Sikorskiego. Na zdjęciu przejezdna zazwyczaj ul. Sienkiewicza. ©Paweł Kędzia

         W poniedziałek przy ul. Czwartaków pojawili się robotnicy brodnickiego Przedsiębiorstwa Drogowo-Budowlanego. Zgodnie z zapowiedziami zamknięty został zjazd z Czwartaków w Lidzbarską - w kierunku Działdowa. Można dojechać objazdem, drogami osiedlowymi - 18 Stycznia, Ceglaną i Matejki
         Właśnie w poniedziałek odebraliśmy najwięcej telefonów. Kierowcy dzwonili z pracy lub z telefonów komórkowych, kiedy stali w korkach. - To skandal. Stoję właśnie w sznurze samochodów przy restauracji "Tiroli". Nie wiem kiedy dojadę do domu - żalił się Marek. Podobnych telefonów tego dnia było więcej.
         Od kilku dni Czytelnicy dzwonią i przekazują propozycje rozładowania węży drogowych.
         - Moim zdaniem można by puścić już ruch ulicą Piwną i dalej w Lidzbarską - sugeruje kierowca z kilkunastoletnim stażem. - Przecież niedługo tak będziemy jeździć.
         - Dlaczego nie można skierować pojazdów z Sienkiewicza w Mazurską - tak jak kiedyś przy okazji strażackich ćwiczeń? - pyta z kolei Grzegorz, młody kierowca. - Przejazd w Lidzbar-ską byłby ułatwiony. Takich głosów jest więcej.
         Jak tłumaczy burmistrz Wacław Derlicki dopóki nie ma świateł takie rozwiązanie niesie wysokie ryzyko, bo kierowcy często jeżdżą "na pamięć".
         Inni zmotoryzowani bulwersują się, że roboty wykonywane są w ciągu dnia. - Nocą ruch jest o wiele mniejszy. Wtedy nie byłoby kilometrowych korków. Ktoś chyba nie pomyślał. Poza tym czytałem w "Pomorskiej", że na ulicach prace miały odbywać się właśnie nocą - ciska Edward, zawodowy kierowca.
         - Gdyby miastu zależało, żeby kierowcy w najmniejszym stopniu odczuli utrudnienia, to powinno zmusić wykonawcę do pracy przez całą dobę. Non stop - irytuje się Michał, młody kierowca.
         - Z robotą trzeba się jak najszybciej uwinąć, bo miasto jest sparaliżowane. Cierpią wszyscy, a przede wszystkim świadczący usługi transportowe. To jest ich chleb - mówi pewien Czytelnik.
         Niektórzy kierowcy nie rozumieją, dlaczego sygnalizacja pojawi się na skrzyżowaniu ul. Kościelnej z Sienkiewicza. - Z tego co czytałem w "Pomorskiej" - cytuję - "Wbrew początkowym zapowiedziom nie będzie świateł na skrzyżowaniu Kościelnej z Sienkiewicza i Nad Drwęcą z Mostową". Przecież na Kościelnej i Sienkiewicza ruch odbywa się zazwyczaj stosunkowo płynnie! - denerwuje się Stanisław, emeryt.
         Pojawiają się także inne głosy: że w tej samej cenie można było zbudować tzw. wewnętrzną obwodnicę z Sądowej na Podgórną. Wielu kierowców otwarcie mówi, że potrzebna jest nowa droga w kierunku Lidzbarskiej. - Czytałem, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ruch w Brodnicy wzrośnie o trzydzieści procent. Wtedy żadna modernizacja istniejących układów nie pomoże. Trzeba szukać miejsca dla nowej trasy - przekonuje Maciej, właściciel małej firmy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 20 »