"Puls"bije za mocno

    Dariusz Knapik

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Redaktor ratuszowego "Pulsu Aleksandrowa"musi przeprosić kandydującego na burmistrza dyrektora Domu Kultury.

    W minioną środę "Pomorska"ujawniła jak kandydujący w wyborach przedstawiciele samorządowych władz promują się za pieniądze podatników w gazetach wydawanych przez urzędy, którymi kierują. Kolejnym przykładem, który to potwierdza jest miesięcznik "Puls Aleksandrowa". Ostatnio na jego łamach mnożyły się pochwalne hymny na cześć burmistrza Michała Włoszka i jego zastępcy Jerzego Erwińskiego, który kandyduje na jego następcę. Ale są nie tylko laurki.


    Przed dwoma tygodniami


    w redakcyjnym komentarzu


    padły gromy pod adresem jednego z rywali wiceburmistrza Erwińskiego, dyrektora Miejskiego Centrum Kultury Mariusza Trojanowskiego.

    Stwierdzono m.in, że przez 13 lat jego rządów "nie zrodziło się żadne nowe przedsięwzięcie kulturalne". Dyrektor złożył w trybie wyborczym wniosek do sądu przeciw redaktor "Pulsu"Jolancie Mamrot Ciechońskiej.


    W minioną środę Sąd Okręgowy we Włocławku stwierdził, że zamieszczony w "Pulsie Aleksandrowa"tekst Jolanty Mamrot Ciechońskiej nowi cechy agitacji politycznej. Nakazał pozwanej przeprosić Trojanow-skiego za opublikowanie nieprawdziwych informacji, zasądził też 500 zł dla Fundacji Polska Akcja Humanitarna. Autorka zaskarżyła orzeczenie, ale Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał je w całości.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 9 »