EWA SKIBIŃSKA

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Aleksandrowskim radnym nie udało się uchwalić budżetu dla miasta. Tarcia w samorządzie coraz wyraźniej pokazują, że wybory blisko.
    Jak już wczoraj sygnalizowaliśmy, wtorkowa sesja budżetowa została zerwana przez sześciu radnych: Krystynę Głowacką, Stefana Aleksiuka, Marka Baranowskiego, Ryszarda Kuglarza, Marka Laskowskiego, Mieczysława Wysockiego z koalicji popierającej burmistrza Michała Włoszka. Najpierw wyszedł z sali radny Ryszard Kuglarz, który oświadczył... iż przebywa na zwolnieniu lekarskim i w tak nerwowej atmosferze pracować jednak nie może. Za chwilę, podczas zarządzonej przerwy wyszła pozostała piątka.

    Jeszcze na początku sesji "szóstka"radnych wnioskowała o przesunięcie sesji budżetowej na dzień następny, czyli środę 1 marca. Argumentowali, że w głosowaniu nad budżetem trzeba dać szansę wszystkim radnym, a akurat we wtorek nie mógł się stawić radny Andrzej Karbowniczek, również z grupy burmistrzowskiej. Uznawana za opozycyjną w stosunku do burmistrza "siódemka"radnych: Anna Dębicka, Wioletta Wiśniewska, Arkadiusz Gralak, Ludwik Koliński, Jerzy Smykowski, Jan Urbański i Krzysztof Wdowczyk - nie zgodziła się w głosowaniu na zdjęcie z porządku wtorkowych obrad uchwał budżetowych i przeniesienie ich na dzień następny. - Dlaczego nie ustaliliście tego wcześniej? Dziś wystarczyło się spotkać po południu, bez konieczności zwalniania się na cały dzień z pracy - pytała Anna Dębicka jeszcze obecną "szóstkę". Natomiast radna Wioletta Wiśniewska zarzuciła niektórym radnym z tej grupy, iż albo nie uczestniczą w pracach komisji rady albo wychodzą w trakcie, co opóźniło m.in. przygotowanie budżetu.

    Już po głosowaniu na salę wróciła na chwilę Krystyna Głowacka, by oznajmić, że grupa radnych opuściła salę, bo została zlekceważona, podobnie zresztą jak burmistrz.

    Na sesji nie było burmistrza Michała Włoszka, który od 24 do lutego do 3 marca jest na zwolnieniu lekarskim. Przewodniczący rady Krzysztof Wdowczyk nie przychylił się do wniosku burmistrza o przesunięcie sesji budżetowej na późniejszy termin. - Skoro widziałem w poniedziałek burmistrza w urzędzie i wieczorem również poza domem, to być może mógł być również na sesji - stwierdził przewodniczący.

    We wtorek pozostałych na sesji w mniejszości siedmiu radnych nie mogło przegłosować żadnej uchwały. Komentowano jedynie sytuację: - To co się stało, to przejaw anarchii - stwierdził radny Gralak. Przewodniczący przypomniał, że wcześniej tzw. grupa burmistrzowska dążyła do zwołania nadzwyczajnej sesji dla szybszego uchwalenia budżetu. W trakcie debaty na salę wszedł zapustny korowód. Radnym było jednak nie do śmiechu.

    Kolejna sesja budżetowa odbędzie się w połowie marca. Jeśli radni nie uchwalą budżetu, uczyni to za nich Regionalna Izba Obrachunkowa.

    Jak inaczej odebrać wtorkową sytuację, jeśli nie w kategorii politycznej gry? To już nie zapusty, a chocholi taniec.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 10 »