Maciej Maciejewski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Stefan Kubiak z wnukami Olą i Mateuszem wykładają karmę i sól w paśniku w osięcińskim lesie

    Stefan Kubiak z wnukami Olą i Mateuszem wykładają karmę i sól w paśniku w osięcińskim lesie

    Śnieżna i mroźna zima daje się we znaki nie tylko ludziom, ale i zwierzętom. Gruba i twarda warstwa śniegu utrudnia lub wręcz uniemożliwia dotarcie do pokarmu. Problemy ze zdobyciem pożywienia mają roślinożerne ssaki, zające, sarny, jelenie, dziki oraz ptaki zbierające pokarm na ziemi -bażanty, kuropatwy i drobne ziarnojady.
    Stefan Kubiak z wnukami Olą i Mateuszem wykładają karmę i sól w paśniku w osięcińskim lesie

    Stefan Kubiak z wnukami Olą i Mateuszem wykładają karmę i sól w paśniku w osięcińskim lesie

    Zwierzęta wykorzystują różne możliwości ochrony przed zimą. Jesienią magazynują tłuszcz, przywdziewają zimowe futra i pióra, a zimą ograniczają ruch by nie tracić energii. Niestety w dzisiejszym świecie metody te często zawodzą. Dzikie zwierzęta mają coraz mniej żerowisk, są niepokojone przez ludzi i wałęsające się psy i koty. Słabe i chore stają się bardziej podatne na ataki naturalnych drapieżników lub padają z głodu i chorób. Wiedzą o tym myśliwi z wszystkich kół łowieckich, gospodarujących na terenie powiatu radziejowskiego. Dokarmiając zimą zwierzęta pomagają im przetrwać najcięższy okres w roku.

    Myśliwi z "Rogacza" w 8 paśnikach dla saren, 45 podsypach bażancich i 24 budkach dla kuropatw wykładają przez zimę ok. 10-12 ton pośladu zbożowego i kukurydzy, ok.1 tony siana i lucerny, 2 tony marchwi i buraków i 300-400 kilogramów soli. Dokarmianie zwierząt w zimie, to obowiązek każdego myśliwego i jeden z elementów gospodarki łowieckiej. Myśliwi nie tylko strzelają, ale dbają o liczebność i kondycję zwierzyny w terenie. - Zimą głównie dokarmiamy zwierzęta i walczymy z nasilającym się wówczas kłusownictwem- informuje Stefan Kubiak - myśliwy z KŁ Nr25 "Rogacz" w Osięcinach. Los zwierząt w zimie nie jest także obcy dzieciom i młodzieży szkolnej. Uczniowie z Gimnazjum w Topólce od kilku lat współpracują z myśliwymi z KŁ "Cyranka" z Nowego Dworu i "Cyraneczka" z Orla i dokarmiają zające, kuropatwy, bażanty.
    - Tradycyjnie remontujemy i budujemy podsypy, systematycznie wykładamy karmę dla zajęcy, kuropatw i bażantów. Zawsze staramy się, by wyjście w teren było dla dzieci przyjemne i pożyteczne. To atrakcyjna forma rozrywki i doskonalenia wiedzy przyrodniczej- poinformowały Ewa Lorenc i Magda Kurzawa z Gimnazjum w Topólce.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 8 »