JADWIGA ALEKSANDROWICZ

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Od stycznia zaopatrzeniem w wodę mieszkańców gminy Aleksandrów zajmuje się dzierżawca. Na razie nie wiadomo, co zmiana ta oznaczać będzie dla odbiorców i dla gminy.
    Gmina ma cztery ujęcia wody: w Kuczku, Ośnie Służewie i Grabiu. Do końca grudnia gospodarzem w Kuczku było Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Ciechocinku, pozostałymi zajmowała się gmina. Z Kuczka wodę pobiera też uzdrowisko. W ubiegłym roku wójt gminy Aleksandrów zdecydował się na jednego dzierżawcę całej wodociągowej sieci z ujęciami włącznie. Przetarg wygrał Zakład Usługowy Ryszarda Adamczewskiego z Włocławka. I to ta firma będzie teraz odpowiedzialna za dostarczanie wody mieszkańcom gminy i odbiór ścieków.
    - Dzierżawca zobowiązał się, że co roku na modernizację sieci przeznaczy około pięćdziesiąt tysięcy złotych - mówi wójt Wiesław Szarecki. Mieszkańców interesuje, czy w związku ze zmianami nie będą musieli głębiej sięgać do kieszeni. Na razie nowy dzierżawca nie wie, ile trzeba będzie płacić za metr sześcienny wody i ścieków. Jest zobowiązany przedstawić kalkulację i propozycję stawek Radzie Gminy. Rada zbierze się 18 bm. Czy wówczas będzie o tym mowa - jeszcze nie wiadomo.

    Wczoraj Ryszard Adamczewski, właściciel Zakładu Usługowego, powiedział "Kujawskiej", że w poniedziałek spotka się z wójtem gminy i burmistrzem Ciechocinka, by omówić kilka technicznych kwestii. Chodzi między innymi o licznik, który jest na ujęciu wody, należący do poprzedniego gospodarza Kuczka - Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

    Wójt Szarecki wymienia też inne sprawy techniczne, które trzeba załatwić. - Musimy w czterech miejscach opomiarować sieć gminną bo kiedyś budowano ją jako jedno urządzenie z myślą o pewnym obszarze. Czasy się zmieniły. Nastąpił podział majątku poszczególnych samorządów, ale nie wszystko zostało uporządkowane. Woda z Kuczka do gminy Wołuszewo, czy Otłoczyn płynie przez sieć ciechocińską. Stąd potrzeba opomiarowania. Dlatego w autopoprawce do budżetu znalazł się zapis o przeznaczeniu na ten cel 50 tysięcy złotych. - To nie są pieniądze dla nowego dzierżawcy sieci wodociągowej. To gmina musi wykonać te opomiarowania - podkreśla wójt.

    Nowy dzierżawca podpisze z odbiorcami wody nowe umowy. Na razie jego przedstawiciele nie trafili do mieszkańców gminy. - Prawdopodobnie zaczniemy podpisywać je pod koniec stycznia - powiedział nam Ryszard Adam-czewski.

    W miniony wtorek grupa radnych bezskutecznie chciała dowiedzieć się, jak dokładnie wygląda umowa gminy z firmą, jaka jest wysokość czynszu dzierżawnego, jakie obowiązki spoczywają na dzierżawcy itp. - Wójt musi skonsultować z prawnikiem, czy może tę umowę pokazać radnym. Chodzi o ochronę danych osobowych - usłyszeli radni od pracowniczki gminy.

    Trudno zrozumieć, czyje dane osobowe trzeba chronić, gdy w grę wchodzą publiczne pieniądze, oficjalnie działająca, legalna firma i gmina. A w dodatku właściciel firmy, która dzierżawi gminny majątek, nie unika kontaktów z mediami.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 8 »