Oni są wśród nas

    Michał Nowicki

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Piotr Wojciechowski (w środku), wraz z  zawodnikami dzikich drużyn, ustala terminarz  rozgrywek wakacyjnego turnieju amatorskiego w  piłkę nożną

    Piotr Wojciechowski (w środku), wraz z zawodnikami dzikich drużyn, ustala terminarz rozgrywek wakacyjnego turnieju amatorskiego w piłkę nożną

    Piotr Wojciechowski jest pasjonatem sportu. Od lat organizuje dla dzieci i młodzieży zawody, konkursy i turnieje. A wszystko to robi społecznie.
    Piotr Wojciechowski (w środku), wraz z  zawodnikami dzikich drużyn, ustala terminarz  rozgrywek wakacyjnego turnieju amatorskiego w  piłkę nożną

    Piotr Wojciechowski (w środku), wraz z zawodnikami dzikich drużyn, ustala terminarz rozgrywek wakacyjnego turnieju amatorskiego w piłkę nożną

         W 1986 r. pan Piotr założył Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej "Radziejowianka". Zajęcia dla najmłodszych organizował już wcześniej. - Prowadziłem klub sportowy przy Rejonie Dróg Publicznych, ale zauważyłem, że również dzieci osób, które tam nie pracowały, chciałyby się z nami bawić, dlatego rozszerzyłem działalność - wspomina. Obecnie Piotr Wojciechowski organizuje kilkadziesiąt imprez sportowych dla dzieci rocznie.
    W wakacje odbywają się turnieje dzikich drużyn piłkarskich, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem. - Przyjeżdżają dzieci nawet z Piotrkowa, by wziąć udział w zawodach - mówi. Podobnie jest z turniejami w tenisa stołowego i piłkę halową. Młodzi chętnie biorą też udział w licznych piknikach i festynach sportowych. Teraz Piotr Wojciechowski myśli już o zorganizowaniu kolejnych zawodów w trakcie ferii. - Nie mam wyjścia, na ulicach zaczepiają mnie młodzi ludzie i dopytują się, kiedy znowu coś się będzie działo - śmieje się.
         Największy kłopot to brak pieniędzy. Aby zdobyć nagrody i sprzęt prezes TKKF często odwiedza miejscowe sklepy i instytucje. - Czasem to aż mi głupio tak ciągle o coś prosić, ale chcę, by podczas zabawy dzieci mogły otrzymać choćby jakieś słodycze. Na szczęście jest kilku stałych sponsorów, którzy mnie wspierają, pomaga też samorząd - mówi. Dlaczego poświęca swój czas, by nieść radość dzieciom? - Też byłem dzieckiem, wiem, jak może dokuczyć nuda. Poza tym dziś wokół młodych jest wiele patologii, jak narkotyki, przemoc, alkohol. Chcę dać im szansę, by swoją energię mogły wyładować w zdrowy sposób - mówi.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 9 »