Zwolnieni z opłaty

    Ewa Skibińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Za wejście pod tężnie nie będą płacić kuracjusze z sanatoriów i szpitali uzdrowiskowych, które podpiszą umowy z zarządcą drewnianego inhalatorium. Niestety, nie dotyczy to pozostałych turystów i mieszkańców.
         Pisaliśmy już o projekcie Komisji Zdrojowej, zrzeszającej przedstawicieli ciechocińskich sanatoriów, odnośnie zlikwidowania opłat za wejście pod tężnie.
         Komisja porozumiała się
         
    w tej sprawie z zarządcą tężni - spółką Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek. - Temat wziął się stąd, że kuracjusze zaczęli narzekać na dodatkowe opłaty za wejście pod tężnie. Ich zdaniem wystarczająca powinna być opłata klimatyczna, którą płacą do kasy miejskiej za codzienny pobyt w uzdrowisku - tłumaczy Włodzimierz Bartoszek , dyrektor sanatorium ZNP i szef Komisji Zdrojowej.
         Dla kuracjuszy to dodatkowe obciążenie. Natomiast dla zarządcy tężni jest to dodatkowy zysk, bowiem pieniądze ze sprzedaży biletów trafiają do budżetu PUC-u. - Tak wygląda normalna praktyka na całym świecie, że pobiera się opłaty za wstęp do zabytkowych obiektów - wyjaśnia Stefan Smulski, prezes spółki PUC. Rocznie kwota wynosi ok. 350-400 tys. zł, łącznie z biletami za wejście na górę tężni.
         Sanatoria musiały znaleźć rozwiązanie, jak
         finansowo zrekompensować
         
    PUC-owi rezygnację z opłat dla kuracjuszy. Postanowiono, że ci, którzy podpiszą umowę z zarządcą tężni, będą przekazywać spółce 10 proc. prowizji za pobieranie opłaty klimatycznej. Kuracjusze będą okazywać kartę zabiegową i na jej podstawie wejdą bez biletu pod tężnie. Niestety, wszyscy pozostali, czyli turyści i mieszkańcy Ciechocinka, nadal muszą płacić za spacer pod tężniami. Jest to 2 złote dla dorosłych i złotówka dla dzieci - w okresie od marca do grudnia.
         Miasto nie dołoży
         
    PUC-owi z własnego budżetu. - Nie możemy dawać żadnych pieniędzy spółce komercyjnej - mówi burmistrz Leszek Dzierżewicz. Sanatoria znalazły wyjście, bo opłaty klimatyczne pobierają pracownicy na podstawie umów zlecenia, więc pieniądze nie pochodzą stricte z budżetów. - Miasto może pomóc w poprawie wizerunku obiektów spółki, na przykład iluminować tężnie, Łazienki czy wybudować ładny plac wokół fontanny "Grzyb" - tłumaczy burmistrz.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 8 »