Pałuckie wzgórza i pałace

    Pałuckie wzgórza i pałace

    [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Okazały pałac w Rozpętku pod Kcynią i wspólne zdjęcie turystów z klubu PTTK  "Wędrownik”  w Bydgoszczy, których poprowadziła Anna Hartwich

    Okazały pałac w Rozpętku pod Kcynią i wspólne zdjęcie turystów z klubu PTTK "Wędrownik” w Bydgoszczy, których poprowadziła Anna Hartwich

    Pałuki to kraina przedziwna - płaska niby, a jednak wyrastają z niej tu i ówdzie, niczym olbrzymie krecie kopce, pojedyncze góry. Na jednej z nich wzniesiono Kcynię. Nie przez nią wszakże, a przez górę najwyższą - Chełmianki - powiedzie nasz szlak. Zwiedzimy też pałace i dwory oraz rezerwat przyrody.
    Okazały pałac w Rozpętku pod Kcynią i wspólne zdjęcie turystów z klubu PTTK  "Wędrownik”  w Bydgoszczy, których poprowadziła Anna Hartwich

    Okazały pałac w Rozpętku pod Kcynią i wspólne zdjęcie turystów z klubu PTTK "Wędrownik” w Bydgoszczy, których poprowadziła Anna Hartwich

    Ten niezwykły krajobraz ukształtował się około 12 tysięcy lat temu podczas ostatniego zlodowacenia. Ustępujący lądolód zostawił za sobą płaską jak stół morenę denną, zaś tam, gdzie zapału starczyło mu na poważniejszą "pracę w terenie" - morenę czołową, czyli widoczne wokoło wzgórza. Ich zbocza łagodne i jakże harmonijnie wpisane w krajobraz Pałuk. Ale też na ich obecne oblicze mieli wpływ najlepsi uczniowie Matki Natury - deszcz, śnieg i wiatr, a i potężna rzeka wypełniająca tę część pradoliny Toruńsko - Eberswaldzkiej miała w tym dziele swój udział. Gwoli ścisłości dodam, że u schyłku zlodowacenia doliną płynęła Prawisła
    Rozpętek
    Wędrówkę zaczniemy od wsi Rozpętek, położonej 7,5 km na zachód od Kcyni. Tam, w parkowej kępie, ukrywa się okazały pałacyk Adolfa Mayera - dawnego właściciela wsi - wybudowany w latach 1870-71. Pierwsza wzmianka o miejscowości pojawiła się w 1471 r. w akcie dzierżawy czwartej części wsi przez siostry ówczesnego właściciela Mikołaja Rospątskiego - Małgorzatę i Katarzynę Młotkowskie.

    Warto przeczytać

    Na tarasie elewacji wschodniej pałacu w Rozpętku zachowały się kolumny w stylu jońskim. Oto piękny kapitel jednej z siedmiu kolumn.

    Masyw Chełmianki wznosi się 161 metrów nad poziom morza, jest więc najwyższy na Pałukach. Na szczycie widoczna jest wieża przeciwpożarowa.

    "Pałace, dwory i folwarki powiatu nakielskiego" to tytuł ponad 400-stronicowej książki Sławomira Łanieckiego, dyrektora Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle, wydanej w 2005 r. przez Firmę Usługowo - Wydawniczą DANIEL w Wałdowie. Znajdziecie w niej dokładne opisy i zdjęcia wszystkich godnych zwiedzenia obiektów.
    Nawa wsi wywodzi się ze staropolszczyzny i oznacza rozdroże. Do czasów współczesnych wielokrotnie zmieniali się właściciele pałacu, a i dziś należy on do osoby prywatnej.
    Pałacyk wzniesiono według projektu Kazimierza Stabrowskiego. Styl nawiązuje do eklektycznych podberlińskich willi. Piętrowy budynek posiada boczne przybudówki oraz czterokondygnacyjną wieżę widokową. Ciekawy jest taras, którego zadaszenie opiera się na kamiennych kolumnami jońskimi. Obiektu nie można zwiedzać.
    Park pałacowy rozpościera się na ponad 9 hektarach. Rosną w nim stare, okazałe drzewa i krzewy, spośród których wyróżniają się jesiony wyniosłe, lipy drobnolistne, dęby szypułkowe. Zobaczymy też buki, wierzby i klony. W zachodniej części parku znajdują się stawy połączone strugą.

    Rezerwat Grocholin


    Na tarasie elewacji wschodniej pałacu w Rozpętku zachowały się kolumny w stylu jońskim. Oto piękny kapitel jednej z siedmiu kolumn.

    Z Rozpętka można przejść polnymi drogami w kierunku południowym. Tam droga łączy się z czerwonym szlakiem, który po kilku już krokach doprowadzi do rezerwatu Grocholin o powierzchni ponad 12 hektarów. Ochronie podlega pierwotny las łęgowy (jesionowy, wiązy i dęby) a także wczesnowiosenne odmiany kwiatów (m.in. zawilce, przylaszczki, piżmaki wiosenne). Po starych drzewach wspina się okazały bluszcz.
    Tuż za rezerwatem, w Grocholinie, znajduje się dwór obronny, który ze względu na niepowtarzalny w skali naszego regionu charakter, zostawimy sobie na przyszły tydzień.

    Po prawej Kcynia

    Tymczasem zaś przejdziemy do drogi Rozpętek - Kcynia, gdzie rozstaniemy się z czerwonym szlakiem. Trasa wiedzie lokalnymi, gruntowymi traktami w stronę widocznej na północnym horyzoncie góry Chełmianki. Baczyć przy tym trzeba, aby wzgórze, na którym rozlokowała się Kcynia, pozostało po prawej stronie. Widok to przedni, bo miasto przypomina wyżynną twierdzę z wyniosłymi wieżami klasztoru. A przy tym nie brakuje i trochę nowoczesności, bo stoi tu potężna elektrownia wiatrowa. Krajobraz przypomina generalnie okolice Szwajcarii Saksońskiej. Po cóż więc jechać tak daleko - wystarczy wybrać się do Kcyni.
    Chełmianki
    Kilka kilometrów na północ od Kcyni, nad wsią Dębogóra, wznoszą się Chełmianki - najwyższa góra Pałuk (161 m n.p.m.).
    Ze skrzyżowania przy Bożej Męce można dojść dwiema drogami - w lewo lub w prawo, w obu wariantach ok. 1 km. Na zalesionym szczycie znajduje się ogrodzona i niedostępna dla turystów wieża obserwacji przeciwpożarowej. Dlatego też nie ujrzymy dalekiej panoramy. Natomiast po wyjściu z lasu nadal będziemy na stoku góry, stąd i widoki aż po Kcynię. Nieco niżej stoi druga wieża kratownicowa, tym razem telekomunikacyjna.
    Wkrótce wrócimy pod Bożą Mękę na rozstaju dróg. W kierunku Kcyni powiedzie szlak zielony.

    Tupadły

    Na szlaku, blisko już Kcyni, znajduje się dawny majątek we wsi Tupadły. Dwór, który przetrwał zawieruchy dziejowe i realny socjalizm, utracił co prawda wiele z dawnej świetności, ale i tak wart jest zobaczenia.
    Miejscowość wymieniana była już w 1396 r, jako Yszaak de Tupadla. Nazwa wywodzi się prawdopodobnie od tupania, które było elementem wyrobu lnu. Prawie do końca XV w. należała do rodu Tupadlskich.
    Folwark w Tupadłach powstał na przełomie XIX i XX w. Murowany, piętrowy dwór w stylu klasycystycznym stanął w 1889 r.
    Dojazd
    Ta część Pałuk leży w zachodniej części regionu kujawsko-pomorskiego. Tak więc problemu z dojazdem środkami komunikacji publicznej nie mają mieszkańcy Szubina, Nakła, Żnina. Innym pozostaje przejazd przez Bydgoszcz z przesiadką na dworcu autobusowym. Połączenie jest jednak dobre. PKS-em dojedziemy także z Kcyni do Rozpętka, gdzie można rozpocząć pieszą wędrówkę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo