Badanie Pracuj.pl "Kandydaci z Ukrainy" wskazuje, że ponad połowa ankietowanych firm zakłada zwiększenie zatrudnienia w ciągu roku. Część z nich widzi coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednich kandydatów.

Pracodawcy coraz częściej poszukują pracowników poza granicami naszego kraju i - jak wynika z cytowanego badania- aż jedna czwarta z nich zakłada zatrudnienie pracowników z Ukrainy.

Poza granicami kraju przebywa około 2,4 mln Polaków. Sytuacja ta nie pozostaje bez wpływu na firmy, które borykają się z niedoborem pracowników.

Dlaczego Ukraińcy nie chcą pracować tylko 8 godzin i wolą 12?

Z analizy ogłoszeń opublikowanych na portalu Pracuj.pl wynika, że deficyt pracowników nie maleje. Największe zapotrzebowanie na specjalistów generują branże: handel i sprzedaż, bankowość, finanse i ubezpieczenia oraz przemysł ciężki. Jednak także w innych branżach obserwuje się niedobór pracowników. Poszukuje się także konkretnych specjalistów w tym wysokokwalifikowanych ekspertów ds. IT czy inżynierów. Na bardzo wysokim poziomie utrzymuje się także popyt na specjalistów ds. budownictwa czy produkcji. I również w tym obszarze pracodawcy coraz chętniej zwracają się w stronę pracowników zza wschodniej granicy.

Oficjalne dane mówią o 10- procentowym bezrobociu na Ukrainie, jednak problem braku pracy jest znacznie poważniejszy i głębszy. Faktyczne bezrobocie utrzymuje się na o wiele większym poziomie. Obecnie Ukraina zmaga się także z wyjątkowo niekorzystną strukturą demograficzną, ponieważ rośnie udział osób powyżej 65. roku życia i odnotowuje się ujemny przyrost naturalny. Wszystkie te czynniki, do których dochodzi także trudna sytuacja polityczna, sprawiają że obywatele Ukrainy mają bardzo ograniczone możliwości zarobkowe i rozwojowe.

Ukraińcy. Potrzebni firmom - brakuje pracowników. I uczelniom - płacą za naukę

Ta wciąż niepewna sytuacja gospodarcza sprawia, że specjaliści z Ukrainy zwracają się ku sąsiednim krajom w poszukiwaniu pracy. Polska, staje się w tym procesie naturalnym kierunkiem emigracji zarobkowej.

Brak odpowiednich kandydatów, niedobór talentów, deficyt specjalistów w prężnie rozwijających się branżach, zapotrzebowanie na niszowe kompetencje - to wyzwania stojące przed polskimi przedsiębiorstwami. Problem ten może złagodzić zatrudnienie obywateli z Ukrainy.

Ostatnie obliczenia GUS wskazują, że w Polsce przebywa obecnie nawet około miliona obywateli Ukrainy. Zapraszanie ich do pracy na masową skalę rozpoczęło się w roku ubiegłym, kiedy to pracodawcy zgłosili chęć zatrudnienia imigrantów ze wschodu aż w 782 tysiącach przypadków.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej, to ponad dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim. Szacunki określają, że w roku 2017 może zostać pobity rekord, gdyż pracodawcy nadal masowo składają oświadczenia o chęci zatrudnienia obywateli Ukrainy. Z danych Wojewódzkich Urzędów Pracy wynika, że w I kwartale br. zostało złożonych 318 tysięcy oświadczeń o planowanym zatrudnieniu obywateli zza wschodniej granicy. Daje to wynik o 51 proc. większy niż odnotowany w tym samym okresie roku ubiegłego.

Jeśli taka dynamika zostanie utrzymana na przestrzeni całego roku, to w całym 2017 pracodawcy mogą złożyć oferty pracy dla prawie 1,2 mln cudzoziemców. Trend ten potwierdza badanie Kandydaci z Ukrainy przeprowadzone w 2016 r. przez Pracuj.pl wśród pracodawców. Ukraińcy oraz obywatele Unii Europejskiej stanowią najliczniejszą grupę zatrudnianych obcokrajowców. Pracowników z Ukrainy zatrudnia 34,5 proc. badanych firm.

Na podst. Pracuj.pl