Związkowiec: - Sprzedawcy nie dostaną dwóch tygodni urlopu latem, bo nie ma ich kto zastąpić. Kasjerki płaczą po kątach. Są przemęczone.

Piotr Adamczak, szef NSZZ Solidarność w Biedronce opowiada, że pracownicy Biedronki zostali poinformowani, że nie dostaną latem dwóch tygodni urlopu. Będzie to możliwe dopiero w późniejszym terminie, choćby jesienią.

To urlop dla poratowania zdrowia!
- Ludzie w Biedronce harują, a tu taka wdzięczność? - dziwi się Adamczak. - Co chwilę ktoś się zwalnia, a w zamian nie przychodzi nikt nowy. Dlatego ci, którzy zostali, muszą pracować za kilka osób. Dziewczyny już nie dają rady. Ile można wytrzymać? Płaczą po kątach. Im ten urlop jest potrzebny dla poratowania zdrowia! Chcą jechać na wakacje, gdy dzieci mają wolne w szkole!

Ponadto, jak wczoraj napisała "Gazeta Prawna", Biedronka i Dino ukarały pracowników, którzy wzięli udział w proteście 2 maja, uznając go za nielegalny.

Kasjerka Biedronki dała klientce kartoniki Super Zwierzaki i... dopisała je do rachunku

- Niektórzy dostali nagany, a to była akcja ulotkowo-informacyjna, która miała zwrócić uwagę na ciężkie warunki pracy. Konstytucja nie zabrania, by walczyć o swoje prawa - podkreśla Adamczak.
***
Zobacz na plus.pomorska.pl:
Bank zwrócił się o spłatę 130 tys. zł długu po dziadku. Uważajmy!Pseudokibice Zawiszy i Lecha nagrywali bitwy!


Pogoda na piątek - zobacz prognozę pogody.