Zrobiliśmy postęp w reformowaniu biznesu. Zajęliśmy 55. miejsce w raporcie "Doing Business", rok temu byliśmy na 62.

Przez rok nasz kraj stał się, według BŚ, bardziej przyjazny firmom. Jednak wyższą pozycję zawdzięczamy sektorowi prywatnemu, konkretnie bankom. Spuściły z tonu i łatwiej kredytują biznes. Niestety, państwo nadal robi niewiele, by przedsiębiorcom żyło się lepiej.

Rząd utrzymuje kosztowne i absurdalne przepisy

Mamy czwarte miejsce na świecie w dostępności firm do kredytów, o których decydują banki - podkreśla Andrzej Sadowskiekspert z Centrum im. Adama Smitha. - Oznacza to, że sektor prywatny jest bardziej odpowiedzialny za sytuację gospodarczą w kraju niż instytucje rządowe i rząd, które utrzymują kosztowne i absurdalne przepisy.

Miejsca poza światową setką, w tegorocznym raporcie Banku Światowego, zajmują bowiem: rejestracja działalności, formalności i czas związany z uzyskaniem pozwolenia na budowę, dostęp do elektryczności i system podatkowy.

- W każdym poważnym wyścigu liczą się wyłącznie pierwsze miejsca, w tym przypadku może pierwsza pięćdziesiątka. Pozycje poza setką, nawet jeśli poszliśmy o kilka oczek w górę, są kompletnie bez znaczenia - uważa Sadowski. - Wrażenie może robić Gruzja, która poszła do przodu o kilkadziesiąt miejsc, ale nie Polska z siedmioma. Mówię to w kontekście słów ministra gospodarki (jeszcze ministra -red.) Waldemara Pawlaka, który powiedział: "Wynikiem rankingu zaskoczyliśmy wszystkich, nawet samych siebie". Minister nie wie, że u nas swobodę działalności mają przede wszystkim urzędnicy?


Andrzej Sadowski: Polscy klienci korzystający z e-bankowości aktywnością wyprzedzają powołane przez rząd Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Mamy do czynienia jakby ze zderzeniem dwóch epok: cyfrowej obywateli i analogowej ministerstwa.

 

To już 9. edycja raportu Banku Światowego "Doing Business", który bierze pod lupę warunki prowadzenie biznesu w 185 krajach. Ogólnie Polska zajmuje w nim 55. miejsce (szczegóły w infografice), rok temu byliśmy na 62.

Polska wciąż w tyle

BŚ uznał, że Polska uprościła m.in. przepisy podatkowe - jesteśmy na 114 miejscu, rok temu uzyskaliśmy 121.  Jeden z autorów tego raportu, Augusto Lopez-Claros, podkreślił, że "Kraje takie jak Polska wciąż pozostają w tyle. Chcą być w przyszłości członkami strefy euro, lub być zdolne do konkurencji, a warunkiem jest poprawa swoich instytucji i warunków dla biznesu".

Dodajmy, że najlepiej w rankingu wypadły: Singapur, Hong Kong, Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone i Dania. Przed Polską znalazły się natomiast m.in.: Tajwan, Arabia Saudyjska, Portoryko, Peru, Chile czy Armenia.