Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 1:1. Wielkie emocje,...

    Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 1:1. Wielkie emocje, ostatnia akcja decydowała!

    Joachim Przybył

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Artego po raz pierwszy w sezonie pokonało toruńską drużynę
    1/27

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Sławomir Kowalski

    W grze błędów o jeden mniej zrobiły bydgoszczanki. Po twardym i ciekawym meczu Artego wygrało w Arenie Toruń. Dwa kolejne mecze o półfinał w weekend w Bydgoszczy.

    Sportowe Podsumowanie Weekendu - odcinek 2.



    Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 67:68 (20:12, 17:27, 14:12, 16:17)
    ENERGA: McBride 16 (2), 6 zb., 12 as. Cain 15, 9 zb., Morris 13 Tłumak 10 (2), Adamowicz 7 (2) oraz Michael 6, Sosnowska 0, Cebulska 0.
    ARTEGO:
    Reid 21 (3), 7 zb., 6 as., Międzik 12 (2), Koc 10, Rooney 5 (1), Stallworth 3 oraz Mosby 17 (1), Suknarowska 0.

    W drugim meczu mniej już liczyła się taktyka i talent, a bardziej wytrzymałość fizyczna. Obaj trenerzy grają wąskim składem, korzystają z siedmiu podstawowych koszykarek. Najlepsza na parkiecie w pierwszym meczu Darxia Morris ani na sekundę nie usiadła na ławce.

    Na roszady w składzie zdecydował się jedynie trener Tomasz Herkt, który na ławce posadził Bernice Mosby. Zmieniła się nieco defensywa Artego który znacznie wyżej zaczynało nacisk na rozgrywające. To przyniosło efekt w postaci ograniczenia roli Darxii Morris, która miała problem z kreowaniem pozycji. Rolę strzelców przejęły skrzydłowe początkowo: po "trójkach: Emilii Tłumak i Julii Adamowicz było 9:4.

    Artego bez Mosby bardzo źle radziło sobie w ataku, ale to nie zmieniło się nawet po wejściu skrzydłowej. Energa broniła bardzo mocno, skuteczność bydgoszczanek w 1. kwarcie wyniosła zaledwie 30 proc. W 9. minucie po trafieniu Morris było 18:8.

    W 2. kwarcie coraz więcej problemów gospodyniom sprawiała Mosby. Artego dużo więcej szukało szans pod koszem i zwłaszcza przy braku Cain bardzo skutecznie (26:21 w 16 min). Znowu wszechstronnością i spokojem imponowała Maurita Reid (16 pkt do przerwy).

    Krok po kroku straty topniały, zwłaszcza, że na ławce musiała także usiąść zmęczona McBride. Pod presją obrony "Katarzynki" popełniały więcej strat. Nawet z wolnych było źle, bo do przerwy zaledwie 4/10 (w całym meczu aż 13 zmarnowanych). W 17 minucie z dystansu trafiła Reid i Artego pierwszy raz prowadziło (28:30), a jeszcze przed przerwą przewaga wynosiła nawet 5 punktów.

    Zobacz galerię

    W 2. połowie Energa szybko odzyskała prowadzenie, ale żadna drużyna nie zdołała wypracować decydującej przewagi. Intensywna obrona, waleczność to wszystko zostawiło ślad na kondycji. Od połowy trzecie kwarty obie drużyny walczyły ze swoimi słabościami i coraz więcej było pudeł z dobrych pozycji. Przed ostatnią kwartą mieliśmy remis 51:51.

    W decydującej kwarcie obu drużynom zdobywanie punktów przychodziło z ogromnym trudem. Prowadzenie kilka razy przechodziło z rąk do rąk. W ostatnich dwóch minutach to jednak gospodynie miały większe problemy. Na 70 sekund przed końcem Artego wygrywało 68:65.

    Ostatnia minuta była niezwykle dramatyczna. Po czasie dla Paulauskasa nie trafiła Morris (wczoraj tylko 6/16 z gry). Potem jeszcze faulowana była Michael, trafiła 2 razy (67:68). Zostało 16 sekund, ale gospodynie miały tylko 3 faule. Aż trudno uwierzyć, ale bydgoszczanki w tym momencie popełniły błąd 5 sekund przy wyprowadzaniu piłki z boku.

    Czas do Paulauskasa i akcja na zwycięstwo. Nic z tego. McBride wpakowała się pod kosz między trzy rywalki, próbowała jeszcze szukać Cain, ale skończyło się to wszystko stratą. Co ciekawe, najważniejszą akcję meczu z ławki obserwowała Morris. To były jej jedyne sekundy poza boiskiem w tym dwumeczu.

    Energa - Artego opinie po meczu



    Tomasz Herkt, trener Artego
    - Oba zespoły stworzyły wspaniałe widowisko, zagrały z wielką determinacją. Wiedzieliśmy, że nasze możliwości ofensywne to maksymalnie 70 punktów, założeniem było zatrzymanie Energi na 65. Zrealizowaliśmy swój plan, przedłużyliśmy szanse na awans do pierwszej czwórki. Nie triumfujemy jednak, torunianki to zespół bardzo mocny, zbilansowany, bardzo doświadczony, z pewnością najlepszy, z jakim mierzyliśmy się na przestrzeni ostatnich lat.

    Maurita Reid, rozgrywająca Artego
    - Jestem bardzo dumna z mojej drużyny. Byłyśmy w tym meczu razem, ciężko zapracowałyśmy na to zwycięstwo. Trener dał nam wielką motywację po pierwszej porażce, miałyśmy plan i zrealizowałyśmy go. To był nasz naprawdę dobry mecz.

    Algirdas Paulauskas
    - Trener Herkt powiedział tyle dobrego o moim zespole, że przez chwilę pomyślałem, że wygraliśmy. Nie jest tak dobrze, byliśmy bardzo gościnni. Myślę, że nie poradziliśmy sobie ze zmęczeniem po pierwszym meczu, stąd tyle przestrzelonych wolnych i strat. Mecz był ciekawy, pełen twardej walki. To widowisko odpowiadało randze tej części sezonu.

    Emilia Tłumak, skrzydłowa Energi
    - Wiedzieliśmy, że te mecze będą tak wyglądały i w Bydgoszczy będzie pewnie podobnie. Żadna drużyna się nie położy. Mogę jedynie zaprosić kibiców na kolejne starcie i obiecać, że dostarczymy tyle samo emocji.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.pomorska.pl

    Wyniki

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Pomorska.pl poleca

    Co Tadeusz Rydzyk sprzedaje w swoim sklepie? [zdjęcia]

    Co Tadeusz Rydzyk sprzedaje w swoim sklepie? [zdjęcia]

    Koronowo z lotu ptaka [zdjęcia i wideo z drona]

    Koronowo z lotu ptaka [zdjęcia i wideo z drona]

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej

    Pracujesz, balujesz! Dołącz do naszego zespołu!

    Pracujesz, balujesz! Dołącz do naszego zespołu!