O komięgach i szktach

    O komięgach i szktach

    Hanka Sowińska [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Także o komięgach, dubasach lichtanach, nawisach i taflach. Czyli o łodziach, którymi 400 lat temu kupcy spławiali zboże do Gdańska. I o handlowej potędze, na którą w I Rzeczypospolitej wyrósł Włocławek będzie to tekst.

    Ziarenko do ziarenka i... uzbiera się fortuna. O prawdziwości tego powiedzenia przekonuje nas to, co cztery wieki temu działo się we Włocławku.Dzięki Wiśle i handlu zbożem, które spławiano rzeką, miasto odgrywało rolę jednego z najważniejszych portów dla całego terytorium ówczesnego państwa polskiego.


    Biskup armatorem


    Rozkwit miast, datowany na przełom XVI i XVII to zasługa wielkiego zapotrzebowania na zboże w zachodniej Europie. Znakomita koniunktura została wykorzystana nie tylko przez gdańskich mieszczan. Inni też dorobili się majątków. Właśnie na handlu zbożem.


    Do jego transportu potrzebne były łodzie.

    Okazuje się, że w drugiej poł. XVI w.miasto posiadało własną flotyllę handlową. Właścicielem statków był przede wszystkim biskup; także kapituła katedralna, wikariusze oraz właściciele spichlerzy i członkowie cechu rybaków.


    Na mocy przywileju biskupa włocławskiegoława Karnkowskiego z 1577 r. rybacy mogli posiadać czółna zwane naviculae, a także mniejsze i większe łodzie. Ci sami rybacy, na prośbę biskupa, wzywani byli do przewożenia dobytku lub orszaku biskupa wraz z wozami i końmi na drugi brzeg Wisły. Za tę usługę przewoźnikom należała się zapłata w wysokości 1 grosza od 1 mili.


    Oprócz czółen, lat temu 400, po Wiśle, w górę i w dół płynęły łodzie wszelakiej maści. Do dużych zaliczano: szkuty, komięgi i dubasy. Z mniejszych popularne były lichtany, nawisy, i tafle. Szkuty były największymi statki rzecznymi; jednorazowo tego typu łódź, zaopatrzona w żagiel mogła przewieźć do 55 łasztów zboża (czyli około 121 ton). Flotylla kilku szkut, który naraz płynęły Wisłą dowodzili tzw. retmani.zaś byli pełnomocnikami właścicieli przewożonego zboża.


    Spichlerz krakowskiej kapituły


    Do Włocławka zwożono ziarno głównie z Kujaw brzeskich i ziemi łęczyckiej, a także z województwa sieradzkiego oraz dwóch powiatów: kaliskiego i konińskiego.


    Włocławskie spichrze, które w XVI w. stanęły nad Wisłą, należały w większości do zamożnych kupców i lokalnego duchowieństwa; właścicielem jednego była kapituła krakowska. Wiadomo, że w 1598 r. w mieście było 27 spichlerzy, w tym 5 murowanych. Zgodę na ich budowę wydawał wyłącznie biskup.



    W tekście wykorzystałam informacje zawarte w "Dziejach Włocławka", t.om I, praca pod red.Jacka Staszewskiego

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo