Krzyżyk na ręce

    Krzyżyk na ręce

    KAMILA MRÓZ [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Na specjalistycznych imprezach, takich jak toruńskie Targi KONSERWACJE/KOŚCIOŁY 2006 można wybierać wśród  obrazów, wykonanych przeważnie przez profesjonalnych

    Na specjalistycznych imprezach, takich jak toruńskie Targi KONSERWACJE/KOŚCIOŁY 2006 można wybierać wśród obrazów, wykonanych przeważnie przez profesjonalnych artystów

    Może kupię Matkę Boską na zapalniczce? Albo tę z odkręcaną głową?
    Na specjalistycznych imprezach, takich jak toruńskie Targi KONSERWACJE/KOŚCIOŁY 2006 można wybierać wśród  obrazów, wykonanych przeważnie przez profesjonalnych

    Na specjalistycznych imprezach, takich jak toruńskie Targi KONSERWACJE/KOŚCIOŁY 2006 można wybierać wśród obrazów, wykonanych przeważnie przez profesjonalnych artystów

    Dla Pauliny, studentki etnologii na UMK dewocjonalia dostępne na straganach są symbolem kiczu. Nie traktuje ich jak świętą rzecz. No bo czy można w taki sposób spojrzeć na zapalniczkę z Matką Boską?!
    Różańce w kształcie karty bankomatowej w Toruniu nie cieszyły się dużym wzięciem. Ale w internecie biznes nimi kwitnie nadal. Obecnie najmodniejsze są te z wizerunkiem Jana Pawła II. Bo po śmierci Papieża Polaka wiele osób robi interes na przeróżnych przedmiotach z jego postacią. A wierni kupią.

    Krzyżyk na ręce

    - Na straganach przyodpustowych dominują cztery główne obrazy: Jezusa z promieniami wychodzącymi z jednej ręki, Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz dwóch papieży - poprzedniego i obecnego. Wiszą w pobliżu zabawek, które z religią w ogóle nie są związane, na przykład obok broni. Większość osób nie widzi w tym żadnego zgrzytu - mówi dr Paweł Załęcki, socjolog religii z UMK w Toruniu.
    A czy wypada Matce Boskiej odkręcać głowę lub koronę? I czy można poważnie podchodzić do ołtarzyków z tajemnicami fatimskimi, które "odkrywają" producenci dewocjonaliów?
    - Nie podoba mi się wiele dewocjonaliów sprzedawanych na straganach odpustowych, na pewno nie można ich nazwać sztuką, bo rażą z punktu widzenia estetycznego - mówi ks. Andrzej Wawrzyniak, proboszcz parafii św. Jakuba w Toruniu.
    - Starsi kupują raczej różańce tradycyjne, młodsi na sznureczkach - mówi Grażyna Goślicka z toruńskiego sklepu "Sacrum". Są różańce z kolorowych szkiełek, pojawiły się nawet zapachowe - różane i fiołkowe. Dla strojnisi najnowszy trend to różaniec - bransoletka, cały czas dobrze ma się różaniec-pierścionek
    Na świecach komunijnych kiedyś wzory naklejano, teraz wykonuje się je ręcznie, przeważnie krzyże i kwiatki, koniecznie złote. Podobnie jest w przypadku zniczy. - W tym sezonie najmodniejsze są znicze delikatnie robione na stare złoto, jak to my je określamy - dowiedzieliśmy się w hurtowni w Rykach.
    Bo moda wkrada się wszędzie. Do chrztu nie otulamy więc już dziecka w becik, ale koniecznie trzeba mieć ubranko i płaszczyk. Gdy występujemy w roli chrzestnych, obok pokaźnej koperty (i tu także ważne jest "ile obecnie się daje“) darujemy np. otwierany smoczek, tym razem srebrny, w który potem, na pamiątkę, wkłada się pierwszy ząbek dziecka.

    Poduszka spowiednika


    Nadal dobrze się mają dzwony tradycyjne, choć teraz modne są tzw. strojone, które wygrywają melodie za pomocą młotków elektromagnetycznych - sterowanych ze specjalnego pulpitu

    Ulegamy trendom, więc dlaczego tego samego nie mieliby robić księża? I tak się dzieje. Dlatego biznes "okołokościelny" nieźle się kręci.
    - Nareszcie na polskim rynku pojawiły się koszule kapłańskie w kroju rzymskim. Ciągle jednak ta moda jest prymitywna i uboga. W USA można dostać nie tylko koszule, ale także koszulki polo czy swetry pod koloratkę - twierdzi Jakub Sowiński, prowadzący internetowy sklep z dewocjonaliami.
    Aniela Korbik z Grudziądza, właścicielka firmy szyjącej stroje liturgiczne mówi: - Wraca moda na tradycyjne ornaty. Przez pewien czas bardzo popularne było wzornictwo nowoczesne, teraz nastąpił powrót do klasycznego.
    - Do pewnego stopnia reagujemy na modę - przyznaje z uśmiechem ks. Andrzej Wawrzyniak, proboszcz parafii św. Jakuba w Toruniu. - Ostatnio bardzo modne są wzory ornatów, które były w użytku przed Soborem Watykańskim II.
    Zestaw podróżny do odprawiania nabożeństwa to z pozoru zwykła walizeczka. W nim zaś...
    - Tradycyjnie nasi księża wolą komunikanty białe, choć na Zachodzie zainteresowaniem cieszą się razowe - mówi Alicja Zięba z firmy "Christ" w Czarnochowicach.
    A czym się różni wino od wina mszalnego? - Musi mieć specjalny atest, że nadaje się do celów liturgicznych. Nie jest powiedziane, że jest ono albo białe, albo czerwone. Choć ze względów praktycznych używa się zwykle białego, by nie brudzić ręczniczka, którym kapłan wyciera kielich. Poza tym wino mszalne powinno być zrobione z winogron, podczas fermentacji naturalnej, bez dodatku cukru. Przeważnie jest więc wytrawne - zdradza nam ks. Piotr Sierzchała, konserwator diecezjalny z Włocławka.
    - W przypadku naczyń liturgicznych spada popularność czysto złotych kielichów i puszek na korzyść kombinowanych - uważa Jakub Sowiński, właściciel portalu z dewocjonaliami.
    Ks. Wawrzyniak przyznaje, że ostatnio kupił kielichy o nowoczesnych kształtach.
    - Księża nie mają nic przeciwko modzie, jeżeli tylko przedmiot spełnia swoją funkcję użytkową - dodaje.
    I śmieje się, gdy mówię o "poduszce spowiednika, która chroni realnie: przed skutkami długotrwałego siedzenia w jednej pozycji". Ale już do "biuronetru", który sortuje i liczy monety o różnych nominałach podchodzi poważniej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo